"Jest jeszcze za wcześnie, by odpowiedzialne odpowiedzieć na pytanie, co mogło być przyczyną katastrofy kolejowej. Możemy mówić o trzech potencjalnych przyczynach. Był to błąd techniczny, błąd człowieka lub błąd procedur. W przypadku takich katastrof na pytanie o przyczyny może odpowiedzieć tylko szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Kolejowych.
Na pewno odpowiednie służby, takie jak Polskie Linie Kolejowe, zarządca infrastruktury, przewoźnicy i Państwowa Komisja Badania Wypadków Kolejowych zabezpieczają materiał na miejscu zderzania - dzienniki posterunków ruchu, taśmy z tachografów pojazdów. To pozwoli wyciągnąć odpowiednie wnioski. Być może któryś z maszynistów zasłabł, być może zawiodły urządzenie sterowania ruchem, być może ktoś coś przestawił nie tak jak trzeba - możemy tylko spekulować.
Komisja badająca wypadki kolejowe będzie pracowała tygodnie nad określenie przyczyny katastrofy. Wstępnymi wnioskami będzie dysponowała po miesiącu, być może wcześniej z uwagi na presję społeczną. Możliwe, że za kilka godzin będzie można wyeliminować niektóre możliwe przyczyny katastrofy.
Być może jedną z pośrednich przyczyn katastrofy jest stan infrastruktury kolejowej. Kolej od wielu lat cierpi na braki finansowe. Pieniądze przekazywane na modernizację taboru są delikatnie mówiąc niewystarczające. W Polsce od 20 lat nie kupiono praktycznie żadnej nowej lokomotywy, w Niemczech kupiono ich ponad 1 tys., we Włoszech 500 lokomotyw ruchu pasażerskiego. Nie wspominając już o dziesiątkach milionów euro wydanych na infrastrukturę. Pociągi w Polsce jeżdżą często po torach remontowanych w czasach rządów Gierka. Jak dotąd żadna z opcji politycznych nie chciała zmierzyć się z tym problemem.
Zapewne, gdyby w wypadku uczestniczył tabor nowszej generacji o większej wytrzymałości, skutki zdarzenia byłyby nieco mniejsze. Kolizja drogowa samochodu najnowszej generacji jest znacznie bezpieczniejsza dla pasażera, niż przykładowo maluchem. W Polsce wykorzystuje się tabor 30- i 40-letni. Wówczas te normy były zupełnie inne.
Jest wiele rzeczy na kolei, które wymagają zmian. I tak samo jak w górnictwie - zmiany są pisane krwią ludzką. Miejmy nadzieję, że wyciągniemy wnioski z tego tragicznego wydarzenia i pochylimy się nad bezpieczeństwem transportu kolejowego. Jeśli nie, to kolejne tego typu zdarzenie może być znaczenie bardziej tragiczne".
"Problem polskiej kolei to przestarzały tabor"
Prezes związku pracodawców Forum Transportu Szynowego Piotr Kazimierowski o niedzielnej katastrofie kolejowej na Śląsku, w okolicach miejscowości Szczekociny koło Zawiercia: