Proceduralna sztuczka

opublikowano: 25-01-2012, 00:00

EMERYTURY I RENTY

Zgodnie z oczekiwaniami rządu, prezydent Bronisław Komorowski podpisał wczoraj ustawę wprowadzającą w roku 2012 kwotową waloryzację o 71 zł emerytur i rent. Jednocześnie skierował ją w tzw. trybie następczym do Trybunału Konstytucyjnego. Głowa państwa nie mogła postąpić politycznie inaczej, jako że premier Donald Tusk jednorazowe zastąpienie waloryzacji procentowej kwotową wstawił do swego sejmowego exposé, poprzedzającego uzyskanie wotum zaufania.

Zastosowany już kolejny raz przez Bronisława Komorowskiego tryb następczy różni się od prewencyjnego radykalnie. Oznacza zwyczajne ogłoszenie i wejście ustawy w życie, podczas gdy posłanie jej do Trybunału Konstytucyjnego przed podpisaniem zamraża ją na długie miesiące lub nawet lata. Wobec kontrowersyjnych ustaw pilnych takie posunięcie okazuje się nieporównanie bardziej skuteczne niż weto, które Sejm zawsze może kwalifikowaną większością głosów odbić. Akurat ustawa waloryzacyjna jest epizodyczna, ponieważ wchodzi w życie 1 marca i dotyczy wyłącznie roku 2012. A raczej mało prawdopodobne, by przed jego końcem Trybunał Konstytucyjny zdążył się nią zająć.

Orzeczenie mogłoby się okazać dla idei Donalda Tuska niekorzystne, jako że TK już co najmniej dwukrotnie wypowiadał się w sprawie waloryzacji emerytur i rent. I podkreślał, że nie mogą one tracić na wartości ze względu na inflację, a ukształtowana od lat linia orzecznicza bywa co do zasady podtrzymywana. Nawet jeśli pod koniec roku ustawa trafi jednak na wokandę i zostanie zdyskwalifikowana, to nawet nie będzie sensu wyznaczanie parlamentowi terminu dostosowania wadliwego prawa do zasad konstytucyjnych, albowiem przepis o kwotowej waloryzacji wygaśnie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JACEK ZALEWSKI

Polecane