Procter & Gamble wyda nawet 100 mln EUR

Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 2006-02-20 00:00

Amerykanie zainwestują w łódzkiej strefie w produkcję pieluch, oliwek i szamponów dla dzieci. Złożyli już list intencyjny.

Procter & Gamble (P&G), producent m.in. środków czystości, higieny, artykułów do pielęgnacji niemowląt i kosmetyków, planuje inwestycję w Łódzkiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej (ŁSSE).

— Rozważamy Polskę jako miejsce lokalizacji działalności produkcyjnej i usługowej dla firm należących do koncernu. Złożyliśmy list intencyjny. Deklarujemy w nim, że zainwestujemy ponad 40 mln EUR i stworzymy co najmniej 200 miejsc pracy. Dalsze informacje będziemy mogli ujawniać w miarę rozwoju projektu — mówi Małgorzata Mejer, dyrektor ds. public relations w polskim oddziale P&G.

2,5 razy więcej

Więcej szczegółów ujawnia Andrzej Ośniecki, prezes ŁSSE.

— Docelowo P&G wyłoży 100 mln EUR. Projekt imponuje też liczbą miejsc pracy — powstanie ich 500. Nowa fabryka będzie nastawiona na produkcję szerokiego asortymentu artykułów dla dzieci — informuje Andrzej Ośniecki, prezes ŁSSE.

Amerykański koncern od połowy lat 90. ma fabrykę w Warszawie, która w ostatnich latach zajmuje się przede wszystkim produkcją pieluszek Pampers. Małgorzata Mejer twierdzi, że jest zbyt wcześnie, by powiedzieć, czy i jak nowa inwestycja wpłynie na działalność w warszawskim zakładzie.

Dobry przykład

Szefowa PR polskiego P&G nie ukrywa, że przy podjęciu decyzji o wyborze ŁSSE duże znaczenie miało to, że fabrykę ma już tam Gille-tte. Pod koniec ubiegłego roku P&G połączył się z tym producentem kosmetyków dla mężczyzn.

— Niewątpliwie inwestycja Gi- llette miała wpływ na wybór P&G — przyznaje Małgorzata Mejer.

Firma Gillette w 2004 r. podpisała z rządem umowę inwestycyjną na budowę fabryki za 120 mln EUR i zatrudnienie 1150 osób. Produkcja miała ruszyć w 2007 r., ale już jesienią ubiegłego roku w zakładzie pracowało 600 osób.

— To największa inwestycja Gi- llette na świecie. Nic dziwnego, że przedstawiciele P&G zainteresowali się tym projektem. Powiedzieli mi, że zachęceni dobrymi doświadczeniami Gillette, dla którego strefa przeprowadziła 40 projektów inwestycyjnych, podjęli decyzję o wyborze ŁSSE — mówi Andrzej Ośniecki.

Koncern Gillette oprócz ulg związanych ze specjalną strefą ekonomiczną otrzymał też pomoc publiczną.

— Z tego, co wiem, P&G nie interesuje się grantami gotówkowymi — twierdzi prezes ŁSSE.