Amerykański koncern, który zbuduje nową halę na warszawskim Targówku, rozkręci mocniej produkcję pieluszek.
Pod koniec ubiegłego roku firma Procter & Gamble Operations Polska (P&G) otrzymała zezwolenie na działalność w Łódzkiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej. Strefą został objęty zakład P&G na Targówku w Warszawie, który zostanie rozbudowany.
— Powstanie hala o powierzchni 16 tys. mkw. Ogłosiliśmy już przetarg na jej wykonanie — mówi Małgorzata Mejer, dyrektor ds. public relations w polskim oddziale P&G.
W zezwoleniu na działalność firma zobowiązała się zainwestować do końca 2009 r. 152,4 mln zł. Oprócz rozbudowy zakładu firma zmodernizuje linie technologiczne. Minimalne zatrudnienie w strefie wyniesie 400 osób. Chodzi o 300 obecnych pracowników P&G, których firma będzie zatrudniać przez co najmniej pięć lat, oraz o minimum 100 nowych, którzy zostaną przyjęci do końca 2009 r.
Wiadomo już, po co koncern się rozbudowuje.
— Inwestycja ma na celu zwiększenie produkcji pieluszek jednorazowych dla dzieci. Polski zakład produkuje na rynek krajowy i do 30 innych krajów — mówi Małgorzata Mejer.
Produkcja zwiększy się o blisko 30 proc., a eksport może trafić nawet do 40 krajów.
Fabryka na Targówku o powierzchni 60 tys. mkw., będąca częścią wartej 190 mln USD inwestycji P&G w Polsce, działa od 1994 r. W 2000 r. koncern ogłosił jej rozbudowę jako regionalnego producenta pieluszek Pampers. W 2005 r. P&G połączyło się z Gillette i zatrudnienie koncernu wynosi ponad 2 tys. osób, a wartość inwestycji przekroczy 300 mln USD. Do produktów P&G należą m.in.: proszki, szampony, pasty do zębów, podpaski i chipsy.