Producenci frytek przegrywają na stołówkach

PAP
30-04-2011, 09:52

Ministerstwo edukacji w kanadyjskiej prowincji Quebec wydało kilka lat temu skuteczną walkę producentom frytek i  wyeliminowało je ze szkolnych stołówek. Teraz na alarm biją producenci ziemniaków.

Dziennik "La Presse" uzyskał dostęp do pism wymienianych między kanadyjskim gigantem frytkowym, firmą McCain, a ministerstwem edukacji Quebecu.


Według gazety, korespondencja zaczęła się już w 2007 roku, gdy władze prowincji zdecydowały się usunąć frytki ze szkolnych jadłospisów. Koncern utrzymywał, że frytki jak najbardziej nadają się do sprzedaży w szkołach, a ministerstwo edukacji odpowiadało, że smażone ziemniaki ze szkół muszą zniknąć.


Na walce z frytkami, chipsami i śmieciowym jedzeniem tracą jednak producenci ziemniaków – twierdzą rozmówcy "La Presse". Okazuje się bowiem, że np. w kafeteriach, z których jadłospisu wyrzucono frytki, konsumpcja ziemniaków spadła o 50-60 proc. Ziemniaczani farmerzy szukają teraz nowych przepisów na wykorzystanie tego warzywa – donosił dziennik.


Ironią losu jest, że jednym z najbardziej znanych quebeckich specjałów kulinarnych jest poutine, czyli frytki (powinny być smażone w smalcu) z ciemnym sosem i serem cheddar. O poutine, wymyślonej w 1957 roku przez Fernanda Lachance'a, restauratora z Warwick, mówi się czasami, że to atak serca na talerzu.


Interesy producentów ziemniaków i przetworów z ziemniaków mogą jednak zacząć przegrywać z interesami systemu opieki zdrowotnej. Leczenie chorób związanych z otyłością kosztuje kanadyjski system publicznej opieki zdrowotnej 6 mld dolarów kanadyjskich rocznie (ok. 18 mld złotych) – podała "La Presse".


W Montrealu w minionym tygodniu rozpoczął się drugi już kongres dotyczący otyłości. Podczas kongresu, jak podawała telewizja CBC, przedstawiono badania, z których wynika, że zapobieganie otyłości powinno rozpocząć się jeszcze przed urodzeniem się dziecka. Okazuje się na przykład, że jeśli kobieta w ciąży ma wysoki poziom cholesterolu, to jej dziecko zostaje obarczone wysokim ryzykiem zarówno otyłości jak i zachorowania w przyszłości na cukrzycę. Powodem jest możliwość przedostawania się cząsteczek cholesterolu z krwi matki do krwi dziecka. Niewłaściwa dieta może też zmienić ekspresję genów rozwijającego się płodu, co również oznacza ryzyko pojawienia się chorób.


Na 33 mln Kanadyjczyków aż 14 mln dorosłych i 2 mln dzieci ma nadwagę lub jest otyłych, a na choroby spowodowane otyłością rocznie umiera 25 tys. osób. Otyłość jest też powodem aż 60 proc. chorób przewlekłych w Kanadzie. Dlatego dietetycy i lekarze coraz głośniej mówią o konieczności zmiany przyzwyczajeń żywieniowych Kanadyjczyków. Powstała specjalna koalicja lekarzy (Reality Coalition Canada), która ma za zadanie promować zdrowy tryb życia. Lekarze domagają się nawet zmian w prawie, takich jak specjalny podatek od śmieciowego jedzenia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Producenci frytek przegrywają na stołówkach