Producenci leków szturmują GPW

Alina Treptow
opublikowano: 2013-03-06 00:00

W kwietniu Mabion zadebiutuje na giełdzie z emisją wartą 40 mln zł. Za rok Celon Pharma poprosi o znacznie więcej.

Mabion, spółka biotechnologiczna notowana na NewConnect, w kwietniu przeprowadzi się na główny parkiet, czemu będzie towarzyszyła emisja akcji warta 40 mln zł. Pieniądze są potrzebne na badania i rejestracje dwóch leków przeciwnowotworowych — MabionCD20 i MabionHER2 — oraz budowę zakładu produkcyjno-badawczego w Łódzkiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej. Znaczną część wydatków pokryje UE, która przychylnie patrzyła na lekowe projekty podwarszawskiej spółki.

— Mabion otrzymał ponad 60 mln zł dotacji unijnych, z czego wykorzystał na razie kilkanaście milionów złotych. Pozostałe fundusze musi wydać do końca przyszłego roku — mówi Maciej Wieczorek, prezes Mabionu i jego udziałowiec za pośrednictwem Celon Pharmy.

Najwcześniej na rynek trafi MabionCD20, wykorzystywany w terapii nowotworów krwi. Lek wszedł w fazę badań klinicznych, a w 2014 r. rozpocznie się proces rejestracyjny. Sprzedaż powinna ruszyć najwcześniej pod koniec przyszłego roku. Światowy rynek leku oryginalnego MabThera, z którym MabionCD20 będzie konkurował, jest wart 5 mld USD. Mabion chce zdobyć minimum 5-procentowy udział w globalnej sprzedaży liczy na kilkaset milionów dolarów przychodów rocznie w perspektywie trzech lat od rejestracji. Debiut na GPW rozważa też inna spółka Macieja Wieczorka — podwarszawska Celon Pharma, pracująca zarówno nad lekami generycznymi, jak i innowacyjnymi. Spółka chciała zadebiutować jeszcze w ubiegłym roku, ale z powodu gorszej koniunktury musiała odłożyć plany.

Według Macieja Wieczorka, Celon Pharma trafi na parkiet najwcześniej w 2014 r.

— Chcemy zdobyć 100-120 mln zł, z czego 70-80 mln zł przeznaczymy na badania, a pozostałą część na ekspansję zagraniczną — zapowiada Maciej Wieczorek. Na razie spółka nie narzeka na brak funduszy, ponieważ nadal nie wydała pieniędzy, które dostała z Brukseli. Z ponad 70 mln zł zostało jeszcze ok. 30 mln zł. Co istotne, spółka już na siebie zarabia — w 2011 r. miała 46,7 mln zł przychodów i 5,6 mln zł zysku netto.

W tym roku jest szansa na dynamiczny wzrost przychodów. Powód? Celon Pharma ruszyła ze sprzedażą leku generycznego Salmex, stosowanego w terapii astmy. Projekt jest prowadzony wspólnie z producentem leków Polfarmeksem.

— Salmex jest pierwszym generykiem na rynku i nie spodziewam się, żeby wcześniej niż za rok, półtora pojawiły się kolejne. Oprócz leku oryginalnego Seretide nie mamy więc konkurencji — mówi Maciej Wieczorek.

Na razie Salmex jest zarejestrowany tylko w Polsce, gdzie od marca jest refundowany. W 2013 r. ma zdobyć 30 proc. rodzimego rynku wartego 200 mln zł. Celon Pharma sobie jednak zęby na rynki zagraniczne. Światowa sprzedaż leku oryginalnego wynosi 7 mld USD .

— Pracujemy nad rejestracjami m.in. w UE, gdzie chcemy ruszyć ze sprzedażą Salmeksu w 2014 r. — mówi Maciej Wieczorek.