Choć w ostatnim czasie producenci gier wideo nie należą do ulubieńców inwestorów, nie zraża to warszawskiego studia Lichthund. Założona w 2015 r. spółka w ubiegłym roku uzyskała od inwestorów 2 mln zł przy wycenie post-money na poziomie około 38 mln zł. Dwa lata wcześniej uplasowała akcje za podobną kwotę przy wycenie około 28 mln zł. Teraz, nie zważając na słaby klimat inwestycyjny w branży gier, szykuje się do kolejnego kroku. W kwietniu chce przeprowadzić ofertę publiczną. Dlaczego akurat teraz?
— Spółka rozwija się zgodnie z założeniami. Pozyskanie kapitału od inwestorów w 2021 i 2023 r. znacząco przyspieszyło nasz rozwój, to znaczy pozwoliło sfinansować prace nad dwoma obecnie finalizowanymi projektami. Mamy teraz idealny moment na IPO, bo wkrótce nasze gry będą miały premiery. Dzisiaj chcemy zdobyć pieniądze na kolejny projekt, a inwestorom zaproponować udział w sukcesie trzech nowych gier — mówi Dariusz Zaremba, członek zarządu i szef finansów spółki.
Lichthund specjalizuje się w produkcji gier wideo z segmentu indie premium. Dotychczas studio wyprodukowało i wydało grę o nazwie „Lichtspee”. Na NewConnect chce zadebiutować w II kw. Ma już zgody korporacyjne i finalizuje prace nad memorandum informacyjnym. Funkcję koordynatora oferty będzie pełnił Dom Maklerski BOŚ. Oferta obejmie jedynie akcje nowej emisji. Zdecydowana większość obecnych akcjonariuszy, w tym założyciele kontrolujący 85 proc. akcji, podpiszą umowy na 12-miesięczny lockup od dnia debiutu.
Dwa tytuły na finiszu
Zespół studia liczy obecnie 23 osoby i równolegle rozwija dwa projekty, które niedługo mają trafić do graczy. Pierwszy to „Food Truck Empire”, który Lichthund wyda samodzielnie w formule wczesnego dostępu (tzw. early access). Prezentacja demo gry planowana jest na najbliższym Steam Next Fest w czerwcu. Budżet produkcji szacowany jest na 2-2,5 mln zł, a jej premiera pierwotnie była planowana na pierwszą połowę 2024 r. Obecnie premiera tytułu w wersji na PC zaplanowana jest na jesień.
Druga gra o roboczej nazwie „Bulldog” zostanie wydana we współpracy z brytyjskim wydawcą Team17. Premiera zaplanowana jest na pierwszą połowę 2025 r.
— Produkcja tej gry postępuje zgodnie z harmonogramem, który uzgodniliśmy w zeszłym roku wspólnie z wydawcą Team17. Projekt jest już na zaawansowanym poziomie. Liczymy, że więcej informacji będziemy mogli ujawnić w okresie wakacyjnym przy okazji targów branżowych — mówi Bartosz Pieczonka, wiceprezes i dyrektor kreatywny spółki.
Oba projekty mają zabezpieczone finansowanie — jeden z funduszy własnych, a drugi w ramach współpracy z wydawcą. Oznacza to, że spółka ma odpowiednie zasoby na dokończenie produkcji i zapewnia, że planowane w nadchodzących miesiącach premiery obu tytułów nie są zagrożone.
Ambicje na więcej
Poza dwoma tytułami, które są na zaawansowanym etapie produkcji, w portfolio studia znajdują się dwa dodatkowe projekty na wczesnych etapach: preprodukcji i koncepcyjnym.
— Jednym z nich jest projekt o kodowej nazwie „Husky”. To największe i najbardziej ambitne przedsięwzięcie w historii naszego studia, mające wprowadzić go do ligi producentów AA. Będzie zrealizowane przy wsparciu pieniędzy pozyskanych z przygotowywanej oferty publicznej — mówi Dariusz Zaremba.
Pieniądze z emisji mają pozwolić spółce na przyspieszenie prac nad obydwoma nowymi projektami.
W rekordowym 2021 r. na NewConnect zadebiutowały 32 spółki, w tym aż 19 przedstawicieli branży gier. Rok później na małej giełdzie pojawiło się 16 firm, w tym sześciu przedstawicieli gamedevu. Rok 2023 r. przyniósł kolejny spadek liczby debiutów. Na NewConnect pojawiło się 14 firm. Wśród nich spółek growych było siedem, ale warto zaznaczyć, że przeważnie były to spółki, które już dużo wcześniej zapowiedziały upublicznienie, a na dodatek debiuty były dość bolesne dla akcjonariuszy. W I kw. 2024 r. na małej giełdzie zadebiutowała jedna firma — specjalizująca się w portowaniu gier na konsole ConsoleWay. Obecnie jej kurs znajduje się 37 proc. poniżej kursu odniesienia z pierwszej sesji.
