Produkty antypodatkowe: inwestycja bez kokosów

Katarzyna Ostrowska
opublikowano: 2003-07-16 00:00

Czy inwestycja w antypodatkowy fundusz inwestycyjny była opłacalna? Nie zawsze. W niektórych przypadkach lepiej było zainwestować w fundusz obligacji i zapłacić podatek od zysków kapitałowych.

Upłynęło pół roku od ostatnich subskrypcji funduszy zamkniętych i mieszanych, które miały chronić przed podatkiem od zysków kapitałowych. Dochód ze zbycia certyfikatów inwestycyjnych nabytych na podstawie oferty publicznej jest zwolniony z podatku od zysków kapitałowych do 31 grudnia 2003 r.

Taka możliwość była jedną z głównych korzyści, która miała przesądzić o sukcesie nowych funduszy. Fundusze antypodatkowe zebrały ostatecznie w 2002 r. niemałą kwotę — 1,97 mld zł. Czy jednak mimo ulgi w podatku inwestycja ta była opłacalna? Przykład zamkniętego specjalistycznego funduszu Pioneer Arbitrażowy pokazał, że inwestorzy nie są zadowoleni z wyników inwestycyjnych. Część z nich chciała nawet likwidacji funduszy.

— Chcemy stworzyć możliwość wyjścia inwestorom niezadowolonym z wyników. Nie może ona jednak naruszać praw innych. Przekształcenie tego funduszu w mieszany oznacza zmianę strategii zarządzania. Spróbujemy coś jednak zrobić — mówi Andrzej Szeworski, wiceprezes Pioneer Pekao TFI.

Wyniki funduszy antypodatkowych nie są więc aż tak zachwycające. CA IB TFI dwa razy obniżało prognozę rentowności (górny pułap z 9,03 do 7,0) mieszanego funduszu Pro Lokata, do którego w okresie subskrypcji wpłynęło najwięcej pieniędzy — ponad 536 mln zł.

— Gdy zbieraliśmy środki do funduszu, mogliśmy je ulokować na 8-9 proc. w zachodnich bonach komercyjnych firm. Po zarejestrowaniu funduszu, co nastąpiło w drugiej połowie grudnia ubiegłego roku, o 1 proc. spadła ich rentowność. Ten problem dotyczył większości funduszy — mówi Grzegorz Świetlik, wiceprezes CA IB TFI.

Przedstawiciel jednego z TFI twierdzi, że opłaty w funduszach antypodatkowych były wyższe niż w otwartych. Wiąże się to z wyższymi kosztami ich tworzenia.

Sebastian Buczek, wiceprezes ING TFI, utrzymuje, że inwestycja w fundusze antypodatkowe jest opłacalna.

— Zyski tych funduszy w ujęciu netto powinny wynieść 4,5-5,0 proc. w skali roku. W ujęciu brutto 6-7 proc. będzie można zarobić na funduszach obligacji, co po odliczeniu podatku da 4,8-5,6 proc. Jednak fundusze antypodatkowe mają konstrukcję zbliżoną do gotówkowych, czyli najbezpieczniejszych, natomiast fundusze obligacji są o jeden poziom ryzyka inwestycyjnego wyżej — mówi Sebastian Buczek.

TFI przygotowują na koniec grudnia oferty dla klientów, którzy wykupili certyfikaty funduszy antypodatkowych. Siedem z dziesięciu funduszy zostanie w grudniu zlikwidowanych, pozostałe (Pioneer Arbitrażowy, DWS Rynku Pieniężnego oraz CitiObligacji Dolarowych) będą istnieć, ale inwestorzy w przyszłym roku zapłacą już podatek.