
Ceny domów w USA spadły tylko o około 6 proc. względem ostatniego szczytu, chociaż oczekuje się, że Rezerwa Federalna dokona jeszcze co najmniej dwóch podwyżek stóp procentowych, podnosząc w ciągu roku swoją główną stopę procentową o 450 punktów bazowych z poziomu bliskiego zera.
Zgodnie z predykcjami wynikającymi z ankiety przeprowadzonej przez agencję Reuters wśród 29 analityków, średnie ceny domów (oparte na indeksie Case/Shiller, który w ubiegłym roku wzrósł o około 6 proc.) zaliczą deprecjację o 4,5 proc. w 2023 r. To nieco mniej niż przewidywany trzy miesiące temu spadek o 5,6 proc.
Według przewidywań ceny domów spadną o 10 proc. od szczytu do dna. To mniej niż jedna trzecia załamania zanotowanego podczas światowego kryzysu finansowego w latach 2007-2008.
Analitycy uważają, że mimo iż ceny domów prawdopodobnie zaliczały będą spadki, ogólny niedobór mieszkań będzie wspierał ich historycznie podwyższone poziomy.
Amerykański rynek mieszkaniowy jest w lepszej sytuacji niż np. australijski czy kanadyjski, gdzie mogą wystąpić w tym roku bardziej okazałe spadki cen mieszkań.
