Spółka, handlująca materiałami budowlanymi, obiecywała wzrost sprzedaży do 2 mln zł w tym roku. W 2010 r. przychody wyniosły 686 tys. zł i też były dużo niższe od prognoz, przedstawionych w dokumencie informacyjnym, sporządzonym na potrzeby wejścia na małą giełdę.
Grzegorz Lorek, prezes i główny akcjonariusz Maximusa tłumaczy odwołanie prognoz pogarszającą się sytuacją w branży oraz pogorszeniem kondycji finansowej spółek budowlanych. Firma nie zdoła też otworzyć ośmiu sklepów własnych, ponieważ nie znalazła odpowiednich i tanich lokalizacji.
Kapitalizacja Maximusa to 4,1 mln zł. Od początku roku kurs spadł o 43 proc. [KZ]
Prognozy Maximusa znów trafiły do kosza
Zarząd notowanego na NewConnect Maximusa odwołał prognozy na lata 2011-2013.