Należący do grupy Commerzbanku mBank w I kwartale boleśnie odczuł skutki ryzyka prawnego związanego z portfelem kredytów frankowych. Jego koszty, związane z prowadzeniem programu ugód i realizacją prawomocnych wyroków, wyniosły 808 mln zł. W konsekwencji zysk netto grupy mBanku wyniósł zaledwie 143 mln zł i był o ponad 72 proc. niższy niż rok wcześniej.
- W I kwartale z dużym impetem rozpoczęliśmy na pełną skalę rozmowy z klientami w zakresie programu ugód. Liczba zawartych przekroczyła pięć tysięcy, czyli podpisujemy ich około tysiąc miesięcznie – mówi Marek Lusztyn, wiceprezes mBanku.
Bank rozpoczął program ugód w IV kw. 2022 r. Propozycję polubownego rozwiązania skierował już do 99,3 proc. aktywnych kredytobiorców. Dotychczas ugodę podpisało 5505 klientów.
- Mimo bardzo dużej liczby zawartych ugód widzimy napływ nowych spraw sądowych dotyczących anulowania umów. W pierwszym kwartale było ich ponad 1200 – mówi wiceprezes.
Łączna liczba indywidualnych pozwów przeciw bankowi w sprawie klauzul waloryzacyjnych na koniec marca wynosiła 18,84 tys., a wartość roszczeń opiewa na 7,12 mld zł. Bank otrzymał dotychczas 2605 prawomocnych orzeczeń, w tym 2499 (95,9 proc.) niekorzystnych.

Bank systematycznie zwiększa rezerwy na ryzyko prawne, w związku z tym pokrycie portfela frankowego rezerwami na koniec marca wyniosło 61,3 proc. wobec 54,3 proc. kwartał wcześniej.
- Skumulowana wartość wszystkich rezerw na ryzyko prawne związane z portfelem frankowym przekroczyła już 8 mld zł. Dla porównania hipotetyczny koszt przewalutowania wszystkich pozostałych aktywnych kredytów hipotecznych na złote zgodnie z propozycją przewodniczącego KNF wyniósłby 4,8 mld zł – wyjaśnia Marek Lusztyn.
Liczba aktywnych umów kredytowych w CHF istotnie spadła – w stosunku do końca 2021 roku o blisko 20 proc. i na koniec marca wyniosła 38,8 tys.
