Programowana niedorzeczność

opublikowano: 29-03-2013, 00:00

Rzadko zdarza się tak bezdennie głupi strzał nawet nie we własną stopę, lecz znacznie wyżej — jak przedświąteczna propozycja Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych (IGTE), by świadczenia z otwartych funduszy emerytalnych (OFE) przyjęły formę tzw. wypłaty programowanej w miesięcznych ratach tylko przez określony z góry czas.

Wysokość emerytury wynikałaby z podzielenia sumy na koncie przez liczbę miesięcy tzw. przeciętnego trwania życia. Jeśli np. 67-latek miałby przed sobą statystycznie lat 16, to limitem jego emerytury otrzymywanej z OFE byłby wiek 83. A dalej miałby alternatywę: eutanazję lub przejście na jałmużnę państwową.

Już samo spisanie takiego pomysłu kompromituje prywatny filar emerytalny. Jest dowodem nieumiejętności inwestowania przez OFE gigantycznych pieniędzy, połączonej z pazernością systemu prowizji i obsługi. Najbardziej zaś zdumiewa, że IGTE podrzuciła swoją „programowaną” niedorzeczność rządowi jako wkład do ustawowego przeglądu systemu emerytalnego, którego efektem będą zmiany prawne. Co prawda według Donalda Tuska „rewolucyjnych zmian nie należy się spodziewać”, ale słowa premiera trzeba filtrować, bo czasem plecie. O propozycjach IGTE powiedział na gorąco, że „w jakimś sensie są… intrygujące”. Dopiero minister Jacek Rostowski już z pewnym dystansem czasowym skazał ów pomysł na banicję.

Likwidacja OFE nie wchodzi w grę, ale samobójcza wizerunkowo propozycja IGTE może mieć znaczące następstwa. Wyjątkowo jednolite oburzenie partii reprezentowanych w Sejmie nagle zwiększa szanse idei przekształcenia powszechnych wpłat do OFE w dobrowolne. Drugim końcem kija może zaś okazać się kolejny, bardziej lub mniej zawoalowany skok budżetu państwa na kasę otwartych funduszy. Bezmyślność IGTE sprzyja społecznej akceptowalności takiego skoku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JACEK ZALEWSKI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy