Projekt biurowca kosztuje do 10 proc. jego wartości
Wizje inwestorów bywają źródłem konfliktów
WIELE ELEMENTÓW: Cena usług biur projektowych zależy od liczby elementów wchodzących w skład zamówienia. Zakres pracy architekta może obejmować m.in. projekt architektoniczny, koordynację budowy, projekt techniczny, zarządzanie procedurą — opowiada Piotr Maciąg z firmy E&L Projects. fot. Borys Skrzyński
Na rynku biur projektowych panuje ostra walka o klienta. Ceny usług zależą od nakładu pracy i wielkości inwestycji. Najczęstszym źródłem konfliktów między inwestorem a projektantami są zbyt śmiałe wizje, których biura nie są w stanie zrealizować.
Wysokość kosztów związanych z projektowaniem zależy przede wszystkim od skali inwestycji. Nie bez znaczenia pozostaje renoma biura.
— Decydującym czynnikiem wpływającym na wysokość ceny pozostaje jednak zakres pracy architekta — zaznacza Piotr Maciąg z firmy E&L Projects.
Przedstawiciel firmy Burben informuje, że ceny projektów negocjowane są z każdym klientem indywidualnie i najczęściej wahają się między 4 a 7 proc. wartości obiektu.
— W przypadku biurowca cena może osiągnąć nawet 10 proc. Wszystko zależy od zakresu prac — tłumaczy przedstawiciel firmy Burben.
Zofia Leszczyńska, prezes Przedsiębiorstwa Projektowo-Wykonawczego INCOR, informuje, że szczególnie dla inwestorów budżetowych firma przyjmuje stawki na podstawie Środowiskowych Zasad Wyceny Prac Projektowych.
— Według Izby Projektowania Budowlanego, stawka ta wynosiła w 1999 roku 11,9 zł za j.n.p (jednostka nakładu pracy). Niestety, jeśli zleceniodawcę pozyskujemy w drodze przetargu, gdzie najczęściej decyduje cena, wynegocjowane stawki nie osiągają tego poziomu — opowiada Zofia Leszczyńska.
Nierealne wizje
Generalnie nie ma budowy bez niespodzianek. Czasami dochodzi do konfliktów między inwestorem a biurem projektowym. Nieporozumienia mają wiele źródeł, wszystko zależy od specyfiki konkretnej budowy. Zdaniem przedstawiciela firmy Burben najczęstszym tłem sporów między biurem a zamawiającym jest nierealna wizja inwestora.
— Nie wszystkie wyobrażenia o obiekcie da się zrealizować w praktyce, chociażby z czysto technicznych powodów — wyjaśnia przedstawiciel firmy Burben.
Zdaniem Zofii Leszczyńskiej, nieporozumienia najczęściej wynikają ze stawianych przez inwestora warunków, np. dotyczących krótkich terminów realizacji projektu i minimalizowania kosztów wykonania dokumentacji.
— Biura projektowe chcąc zdobyć klienta decydują się na warunki inwestora, co w efekcie stwarza bardzo zły klimat pracy i tym samym wpływa na jakość dokumentacji — zauważa Zofia Leszczyńska.
Konkurencja cenowa
Koniunktura na usługi projektowe nie jest niska. Na rynku jest wiele biur, między którymi trwa ostra walka o klientów.
— Dopóki o uzyskaniu klienta będzie decydowała tylko cena, a nie doświadczenie biura i jego zaplecze techniczne, dopóty niewiele będzie projektów na odpowiednim poziomie — uważa Zofia Leszczyńska.
Jej zdaniem, na zaniżanie cen wpływ mają małe jednoosobowe biura projektowe.
— Koszty dokumentacji powinny być określone jako procent wartości inwestycji — sumuje Zofia Leszczyńska.
Zmienna koniunktura
Zapowiada się zmiana na stołecznym rynku projektowym. Dotychczas wielkie inwestycje budowlane w Warszawie były związane głównie z pracami przy wznoszeniu biurowców. Jednak zdaniem Piotra Maciąga w 2000 roku to się zmieni. Uważa on, że rynek będzie zmierzał głównie w kierunku budownictwa mieszkaniowego, handlowo-rozrywkowego i magazynowego.
— Pojawią się zamówienia na projekty centrów handlowych o powierzchni 80-90 tys. mkw. — przewiduje Piotr Maciąg.
Zaznacza, że rozwój budownictwa magazynowego musi iść w parze z rozbudową szlaków komunikacyjnych.
Marcin Bołtryk