Opłacalność budowy rurociągu naftowego z Brodów na Ukrainie do Płocka zbada Międzynarodowe Przedsiębiorstwo Rurociągowe Sarmatia - poinformował w czwartek PAP rzecznik prasowy Przedsiębiorstwa Eksploatacji Rurociągów Naftowych (PERN) "Przyjaźń", Tomasz Zakrzewski.
List intencyjny w sprawie projektu przedłużenia rurociągu Odessa-Brody do Płocka, wykorzystującego surowiec z rejonu Morza Kaspijskiego, PERN "Przyjaźń" podpisał z ukraińską Ukrtransnaftą 16 stycznia 2004 r. Wkrótce potem rozpoczęły się prace przygotowawcze do powołania spółki studyjnej, mającej ocenić m.in. opłacalność tego przedsięwzięcia.
W lutym ukraiński rząd zdecydował, że naftociąg Odessa-Brody powinien służyć wyłącznie do transportowania kaspijskiej ropy z terminalu "Piwdennyj" w Odessie do Brodów. Później pojawiły się informacje o możliwym odwróceniu przesyłu ropy naftowej z Brodów do Odessy i transporcie tą drogą rosyjskiej ropy naftowej.
12 lipca tego roku podpisano akt notarialny utworzenia polsko-ukraińskiej spółki Międzynarodowe Przedsiębiorstwo Rurociągowe Sarmatia sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Po 50 proc. udziałów obejmą w niej: ze strony polskiej, PERN Przyjaźń, a ze strony ukraińskiej OSA Ukrtransnafta (ukraińskie przedsiębiorstwo rurociągowe).
Decyzja o powołaniu spółki zapadła w wyniku podpisanej 26 listopada 2003 r. przez rządy Polski i Ukrainy umowy w sprawie użytkowania magistrali Odessa-Brody i jej integracji z siecią polskich rurociągów.
Uruchomienie rurociągu Brody-Płock, wykorzystującego ropę naftową ze złóż Morza Kaspijskiego, miałoby zdywersyfikować dostawy tego surowca do Polski i częściowo uniezależnić nasz kraj, a także Ukrainę, od dostaw z Rosji.
Wcześniej planowano, że jeszcze przed uruchomieniem rurociągu Brody-Płock, transport ropy naftowej odbywałby się koleją z Brodów do polskich rafinerii południowych, a także w części do PKN Orlen i Grupy Lotos
W połowie maja w wywiadzie dla PAP prezes PERN "Przyjaźń" Stanisław Jakubowski (obecnie zawieszony w obowiązkach) powiedział, że "od wyniku prac powołanej specjalnie spółki studyjnej, mającej opracować biznes plan i ocenić opłacalność budowy rurociągu Brody-Płock, zależeć będzie ostateczny kształt techniczny i kapitałowy przedsięwzięcia wraz z harmonogramem.
"Zainteresowanie udziałem w tym przedsięwzięciu wyrażają potencjalni partnerzy, firmy branży naftowej z USA i Kazachstanu. Chcemy też zainteresować firmy z Rosji. Na razie jednak należy precyzyjnie określić, czy właściciele złóż zlokalizowanych w tamtym regionie będą chcieli transportować ropę naftową na tym kierunku, czy cena baryłki tego surowca mogłaby być konkurencyjna wobec innych podmiotów obecnych na rynku, a także czy znajdą się odbiorcy" - powiedział wtedy PAP Jakubowski.
Dodał też, iż w zakresie finansowania do ostatecznej realizacji tej inwestycji mogłyby zostać wykorzystane jako dodatkowe, środki z Unii Europejskiej.
Niemal w tym samym czasie - w maju tego roku - agencja ITAR-TASS podała, że ukraiński rząd jest gotów rozpatrzyć kwestię tzw. rewersu, czyli transportu rosyjskiej ropy rurociągiem z Brodów do Odessy, czyli w odwrotnym kierunku. Ta decyzja o krótkoterminowym odwróceniu kierunku ropociągu miałaby pozwolić nie tylko na zwiększenie dostaw rosyjskiej ropy na południowoeuropejskie rynki, ale także zwiększyć dostawy bezpośrednio na Ukrainę.
Pod koniec maja wiceminister Skarbu Państwa Tadeusz Soroka oświadczył, iż projekt przedłużenia rurociągu naftowego Odessa-Brody do Płocka może być zagrożony ze względu na niezdecydowanie strony ukraińskiej.
"Od samego początku wydawało się, że strona ukraińska mówi nie do końca tym samym głosem. Widać to było w rozmowach, że część rządu ukraińskiego wspiera mocno ten projekt, a część podchodzi do niego z rezerwą. W tej chwili widać, że strona ukraińska jak gdyby odchodzi od tego projektu. Te informacje, które mamy obecnie, że strona ukraińska zamierza oddać władzę nad istniejącym już rurociągiem Odessa-Brody Rosjanom, powoduje, że trudno będzie zrealizować ten projekt" - powiedział wtedy Soroka, zapytany przez PAP o szanse realizacji inwestycji.
Na początku lipca wicepremier, minister gospodarki i pracy Jerzy Hausner oświadczył, iż jest zaskoczony zmianą stanowiska Ukrainy w sprawie budowy rurociągu Odessa-Płock. W ten sposób odniósł się do pojawiających się w ostatnich dniach doniesień prasowych o planach przesyłu rurociągiem Odessa-Brody ropy rosyjskiej na południe, zamiast ropy kaspijskiej z Odessy na północ, do odbiorców ukraińskich i polskich.
Budowa istniejącego rurociągu Odessa-Brody o długości 670 km została zakończona w 2001 r. Może on przesyłać od 9 do 14,5 mln ton ropy rocznie, z możliwym zwiększeniem wydajności nawet do ponad 40 mln ton w ciągu roku. Magistrala nie jest jednak wykorzystywana. Projektowany odcinek przedłużający rurociąg z Brodów do Płocka miałby ponad 500 km długości.
PERN "Przyjaźń" jest jednoosobową spółką Skarbu Państwa. Tłoczy ropę naftową z Rosji do rafinerii polskich - PKN Orlen i Grupy Lotos oraz do rafinerii niemieckich - PCK Schwedt i Mider Spergau, a także paliwa do baz magazynowych, przesyła również ropę naftową tranzytem do Naftoportu w Gdańsku.
W tym roku PERN "Przyjaźń" kontynuuje strategiczne inwestycje, w tym budowę dodatkowej, trzeciej nitki odcinka "Wschodniego" rurociągu naftowego z planowanym zakończeniem w III kwartale 2005 r. Po wybudowaniu nitki odcinka "Wschodniego" potencjalne możliwości przesyłowe przedsiębiorstwa wzrosną z dotychczasowego poziomu około 48 mln ton do 63 mln ton.
PERN" Przyjaźń" prognozuje na 2004 r. zysk netto na poziomie około 150 mln zł, a wielkość przesyłu ropy naftowej na poziomie ponad 50 mln ton. Zysk netto spółki za 2003 r. wyniósł prawie 136 mln zł i był najwyższy w historii tej spółki.
mb/ mskr/ akl/