Prokurator ma na oku byłego prezesa Frotexu

Maria Trepińska
opublikowano: 31-07-2003, 00:00

Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie Bogdana S., byłego prezesa Frotexu, czołowego producenta ręczników, podejrzanego o działanie na szkodę spółki. Doniesienie złożyły związki zawodowe. Bogdan S. odrzuca zarzuty.

Bogdan S. od trzech tygodni przebywa w areszcie tymczasowym. Prokuratura Rejonowa w Prudniku (woj. opolskie), która prowadzi śledztwo w sprawie działania na szkodę spółki, wyznaczyła aż 200 tys. zł kaucji. Dla porównania, za Józefa Jędrucha, szefa KFI Colloseum, stawka ta wynosiła 300 tys. zł.

Roman Wawrzynek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu, której podlega prokuratura prudnicka, twierdzi, że Bogdan S. naraził spółkę na stratę 3-4 mln zł.

— Zarzuty dotyczą m.in. tego, że podejrzany sprzedawał ręczniki po zaniżonej cenie zbliżonej do 8 zł. Tymczasem koszty produkcji wynosiły 26 zł — wyjaśnia Roman Wawrzynek.

Wyjaśnia, że trwa śledztwo i trudno na razie przesądzić o jego finale.

Doniesienie do prokuratury złożyły związki zawodowe działające we Froteksie.

— Bogdan S. działał na szkodę firmy. Zaniżał jej wartość, aby przejąć zakład. Dlatego m.in. złożyliśmy doniesienie do prokuratury — mówi Andrzej Ślązak, szef Związków Zawodowych Włókniarzy Frotex.

— Bogdan S. odrzuca wszelkie zarzuty. Na wszystko są dokumenty i uchwały rady nadzorczej — twierdzi osoba z nim związana.

Spółka z Prudnika zdobyła około 40 proc. rynku ręczników w kraju. Pozostała część produkcji trafia na eksport. W maju Stanisław Wedler, obecny prezes, chwalił się, że zamierza eksportować ręczniki w ramach umowy offsetowej związanej z zakupem samolotów wielozadaniowych. Zarząd szacuje, że w ciągu pięciu lat dzięki temu spółka zarobi około 50 mln zł.

Udział w tym kontrakcie możliwy jest dzięki powiązaniom z Bartimpexem Aleksandra Gudzowatego, który poprzez Bank Współpracy Europejskiej ma 21 proc. akcji prudnickiej firmy. Większościowy, 70-proc. pakiet należy natomiast do tajemniczego Pierwszego Opolskiego Funduszu Private Investment (POFPI), który go odkupił od spółki Frotex Management, w której z kolei udziały miał m.in. Bogdan S.

— POFPI to spółka należąca do sześciu osób, w tym do obecnych członków zarządu Frotexu — mówi wiceprezes Kamil Górecki.

Frotex zatrudnia około 760 osób. W 2002 r. jego przychody wyniosły 80 mln zł, a strata netto 5,7 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maria Trepińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Prokurator ma na oku byłego prezesa Frotexu