Prokuratura prześwietli Międzyzdroje

opublikowano: 16-06-2019, 22:00

Spółka gminna z nadmorskiego miasteczka, która zbudowała galerię handlową, ma kłopoty. CBA podejrzewa, że działała nielegalnie.

Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA) poinformowało o złożeniu do prokuratury zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, dotyczącego spółki Międzyzdrojski Rynek, w której udziały ma gmina oraz prywatny inwestor ze Szczecina. To efekt kontroli śledczych zakończonej w maju. Samorząd zapoznał się z raportem CBA.

— Z dużym zaniepokojeniem przyjąłem ten raport. Wykazuje on niewystarczający nadzór właścicielski nad spółką Międzyzdrojski Rynek oraz inne nieprawidłowości. Sprawa została skierowana do prokuratury. Jeśli zarzuty stawiane przez CBA się potwierdzą i będą dotyczyły osób pracujących w urzędzie, zostaną wobec nich wyciągnięte konsekwencje służbowe — komentuje Mateusz Bobek, burmistrz Międzyzdrojów.

W zawiadomieniu do prokuratury pojawiają się podejrzenia o „niedopełnienie obowiązków i działanie na szkodę gminy”. To przestępstwa z kodeksu karnego, które mogą być zagrożone nawet karą pozbawienia wolności (do kilku lat). Gmina miała zostać narażona szkodę majątkową o wartości co najmniej 2,3 mln zł, a więc o znaczącej wartości.

— Wysokość szkody wynikała z różnicy pomiędzy wartością wniesionego przez gminę do spółki Międzyzdrojski Rynek Sp. z o.o. aportu (grunt o wartości 2,7 mln zł) a wartością uzyskanej dywidendy (399 tys. zł) — wyjaśnia Temistokles Brodowski, rzecznik prasowy CBA.

Śledczy podejrzewają, że powołując spółkę, która zbudowała pasaż handlowy przy ul. Gryfa Pomorskiego w Międzyzdrojach, poprzednie władze gminy ominęły przepisy o partnerstwie publiczno-prywatnym (PPP). Zarzucają im też to, że nie przeprowadziły analizy zasadności powołania takiej spółki. Z ustaleń „PB” wynika, że spółka Międzyzdrojski Rynek została powołana w 2009 r. lokalną uchwałą, a w 2016 r. gmina ogłosiła przetarg na zbycie jej udziałów. Od początku spółka nie była planowana jako przedsięwzięcie PPP, ponieważ powstała na mocy ustawy o gospodarce gminnej, która od lat 90. pozwala gminom m.in. na tworzenie spółek wspólnie z prywatnymi firmami. W Polsce funkcjonuje wiele tego typu firm, które nie powstały jako przedsięwzięcia PPP, np. Saur Neptun Gdańsk, operator systemu wodno-kanalizacyjnego w Gdańsku.

a2bc4ae2-8c2e-11e9-bc42-526af7764f64
Puls Samorządu
Newsletter o inwestycjach i finansach lokalnej administracji.
ZAPISZ MNIE
Puls Samorządu
autor: Aleksandra Rogala
Wysyłany raz w tygodniu
Aleksandra Rogala
Newsletter o inwestycjach i finansach lokalnej administracji.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

— Przepisy prawa dopuszczają możliwość realizacji przez gminy przedsięwzięć gospodarczych w formie spółek z podmiotami prywatnymi. Z formalnego punktu widzenia nie zawsze muszą to być projekty oparte na ustawie o partnerstwie publiczno-prywatnym.Warunki są dwa: takie przedsięwzięcia nie mogą mieścić się w definicji zamówień publicznych ani koncesji, a ponadto wybór wspólnika powinien zostać poprzedzony otwartą, konkurencyjną procedurą. Ten drugi warunek wprowadzony został ostatnią nowelizacją ustawy o gospodarce komunalnej — komentuje dr Rafał Cieślak, radca prawny.

Uważa, że informacja o wyniku kontroli CBA w Międzyzdrojach może być sygnałem dla całego rynku, że każde przedsięwzięcie, w które angażowane są pieniądze publiczne, powinno zostać poprzedzone stosownymi analizami prawnymi i finansowymi. Ekspert podkreśla, że od lat Najwyższa Izba Kontroli zaleca dokonywanie analiz zasadności realizacji przedsięwzięć komunalnych, w które zaangażowani są prywatni przedsiębiorcy.

— Sprawę znam wyłącznie z doniesień medialnych, trudno ją zatem komentować. Z dostępnych informacji wynika, że ewentualne zarzuty dotyczyć mogą niezastosowania w tym przypadku ustawy o PPP oraz braku analizy zasadności powołania tej spółki i wyposażenia jej w majątek gminny. Prokuratura prawdopodobnie będzie musiała ocenić, czy mieliśmy tu do czynienia z transakcją, która mieści się w definicji zamówienia publicznego o cechach PPP — wyjaśnia dr Rafał Cieślak. Na razie prokuratura nie postawiła nikomu zarzutów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy