Prokuratura śledzi JP Morgana

AS
opublikowano: 2009-02-20 00:00

Do polskich śledczych trafiły materiały z Wysp Brytyjskich. Nad sprawą pracują prokuratura, ABW i giełdowy nadzór.

Do polskich śledczych trafiły materiały z Wysp Brytyjskich. Nad sprawą pracują prokuratura, ABW i giełdowy nadzór.

Cudowny fixing z 12 listopada na długo zapadnie w pamięci uczestników rynku kapitałowego. Pod koniec sesji młody pracownik londyńskiego oddziału amerykańskiego banku JP Morgan złożył potężne, warte około 130 mln zł, zlecenie kupna na akcje polskich blue chipów. Był zdeterminowany. Realizując zlecenie, sztucznie zawyżył wartość indeksu krajowych blue chipów — WIG20. W tym czasie ktoś, korzystając z zamieszania, bez problemów otwierał pozycje krótkie na rynku terminowym na krajowe indeksy giełdowe (niekoniecznie tylko na GPW, ale również rynku międzybankowym w Londynie).

Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) podejrzewa JP Morgana o manipulację. Obawia się, że bank — wprowadzając zamieszanie na krajowym rynku akcji — osiągał z tego korzyści majątkowe na rynku terminowym. KNF jeszcze w listopadzie zawiadomiła prokuraturę. JP Morgan tłumaczy się "niekorzystnym zbiegiem okoliczności".

— Zbieramy materiały dowodowe i je analizujemy. Pomaga nam w tym Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) i Komisja Nadzoru Finansowego, od której uzyskaliśmy już szereg materiałów. Otrzymaliśmy też pewne dokumenty z Wysp Brytyjskich od odpowiednika polskiej Komisji Nadzoru Finansowego — mówi "PB" Mateusz Martyniuk, rzecznik warszawskiej Prokuratury Okręgowej.

Kiedy poznamy owoce pracy prokuratury?

— Trudno spekulować o terminach zakończenia postępowania. Prokuratorzy pracujący nad sprawą nie wykluczają międzynarodowej współpracy w tej sprawie — mówi Mateusz Martyniuk.

Przypomnijmy. Prokuratura oficjalnie poprosiła o pomoc w dochodzeniu ABW w grudniu. Służby specjalne mają pomóc w gromadzeniu niezbędnej dokumentacji oraz m.in. w przesłuchiwaniu świadków. Przypomnijmy również, że dziwne zachowanie JP Morgan na krajowym rynku akcji to nie wszystko. Kontrowersje budzą również raporty tego banku dotyczące perspektyw złotego. Jesienią ubiegłego roku specjaliści JP Morgan obstawiali silne osłabienie się złotego. Później nagle zmienili zdanie. Obecnie utrzymują, że złoty w 2009 r. będzie rósł w siłę.