Prokuratura (wy)śledzi JP Morgana

opublikowano: 2009-02-19 14:31

- Otrzymaliśmy materiały z wysp brytyjskich, od odpowiednika polskiego KNF. Analizujemy je. Nie wykluczamy międzynarodowej współpracy w tej sprawie – ujawnia „PB” rzecznik warszawskiej Prokuratury Okręgowej Mateusz Martyniuk.

Chodzi o cudo-fixing z 12 listopada. W końcówce sesji młody pracownik londyńskiego oddziału amerykańskiego banku JP Morgan złożył potężne, warte ok. 130 mln zł zlecenie kupna na akcje polskich blue chipów. Był zdeterminowany. Realizując zlecenie sztucznie zawyżył wartość indeksu krajowych blue chipów – WIG20. W tym czasie ktoś korzystając z zamieszania bez problemów otwierał pozycje krótkie na rynku terminowym na krajowe indeksy giełdowe (niekoniecznie tylko na GPW, ale również i rynku międzybankowym w Londynie).

Komisja Nadzoru Finansowego podejrzewa JP Morgana o manipulację. Obawia się, że bank wprowadzając zamieszanie na krajowych rynku akcji osiągał z tego korzyści majątkowe na rynku terminowym. KNF jeszcze w listopadzie zawiadomił prokuraturę. Sam JP Morgan tłumaczy się „niekorzystnym zbiegiem okoliczności”.

- Zbieramy materiały dowodowe i je analizujemy. Pomaga nam w tym Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Komisja Nadzoru Finansowego, od której uzyskaliśmy już szereg materiałów. Otrzymaliśmy też pewne dokumenty z wysp brytyjskich, od odpowiednika polskiej Komisji Nadzoru Finansowego – mówi „PB” rzecznik warszawskiej Prokuratury Okręgowej Mateusz Martyniuk.

Kiedy poznamy owoce pracy prokuratury? - Trudno spekulować o terminach zakończenia postępowania. Prokuratorzy pracujący nad sprawą nie wykluczają międzynarodowej współpracy w tej sprawie – powiedział Martyniuk.

Przypomnijmy. Prokuratura oficjalnie poprosiła o pomoc w dochodzeniu ABW w grudniu. Służby specjalne mają pomóc w gromadzeniu niezbędnej dokumentacji oraz m.in. w przesłuchiwaniu świadków. Przypomnijmy również, że dziwne zachowanie JP Morgana na krajowym rynku akcji to nie wszystko. Kontrowersje budzą również raporty tego banku dotyczące perspektyw złotego. Jesienią ubiegłego roku specjaliści JP Morgana obstawiali silne osłabienie się złotego. Później nagle zmienili zdanie. Obecnie utrzymują, że złoty w 2009 roku będzie rósł w siłę.