Prosta spółka na poligonie

Prawna rewolucja dla start-upów nie jest taka prosta. Optymiści odliczają do stycznia 2018 r.

Prosta spółka akcyjna czy novum — prosta spółka kapitałowa? Różni prawnicy, pracujący nad założeniami koncepcji mającej ułatwić życie polskim przedsiębiorcom, mają różne typy. Wspólna jest prostota.

— W pracach nad projektem uwzględniane są wszystkie fundamentalne założenia zawarte w koncepcji prostej spółki akcyjnej. Trwają prace nad szczegółowymi rozwiązaniami. Dokładamy starań, by regulacja była kompleksowa i prosta zarazem — zapewnia Luiza Modzelewska, zastępca dyrektora departamentu doskonalenia regulacji gospodarczych w Ministerstwie Rozwoju (MR), bezpośrednio nadzorująca prace nad nową formą spółki w polskim prawie.

Anglosaski poligon

Ustawa zbliża się wielkimi krokami, kilka podzespołów pracuje nad zbiorem kilkuset przepisów niosących rewolucję w Kodeksie spółek handlowych. Teraz wykuwają się niuanse. Co ma szansę na debiut w 2018 r.? Wygląda na to, że prosta spółka, oparta na monistycznym, anglosaskim modelu, czyli radzie dyrektorów, łączącej funkcje zarządu i rady nadzorczej.

— Mamy świadomość, że taki model budzi pewne komplikacje jako nowość, np. dla urzędników i sądów, ale zarazem — per analogia do systemu anglosaskiego — będzie on dużym ułatwieniem dla zagranicznych inwestorów. Dlatego zajmiemy się szczegółowymi regulacjami, które systemowo dopasują to rozwiązanie do otoczenia prawnego — podkreśla Radzym Wójcik, adwokat w Baker & McKenzie, pracujący nad prostą spółką.

Prosta spółka ma być poligonem doświadczalnym dla kolejnej fali zmian: urzędnicy MR głośno mówią, że jeśli np. rada dyrektorów zda egzamin nad Wisłą, otworzy sobie drogę do spółek akcyjnych i z o.o. Poligon powinien ruszyć za niecałe 9 miesięcy.

— Planujemy, że do połowy roku projekt trafił do uzgodnień i konsultacji, tak by nowe przepisy mogły wejść w życie 1 stycznia lub 1 czerwca 2018 r. — informuje Luiza Modzelewska.

E-determinacja

Preferencje podatkowe dla prostych spółek? Ten pomysł jednak upadł. Minimalny kapitał zakładowy, przygotowanie do crowdfundingu udziałowego czy jak najszersza cyfryzacja procesu zakładania prostej spółki? Spora grupa prawników jest zdeterminowana, by pokazać, że się da.

— Pracuję nad tym, by formularz do zakładania prostej spółki w sieci był o wiele bardziej elastyczny niż do innych spółek. Sztywny formularz wymusza bieganie do notariusza z 1-2 tys. zł, żeby uregulować wszystko tak, jak nie dało się przy zakładaniu spółki. W formularzu internetowym powinna pojawić się możliwość zawarcia typowych dla start-upów klauzul, takich jak tzw. tag-along czy drag-along — uważa Artur Granicki, partner w kancelarii Trio Legal Snażyk Granicki, również pracujący nad ustawą. Jego zdaniem, nowy twór prawny musi być maksymalnie elastyczny i użyteczny. Ekspert proponuje więc kolejny krok: możliwość wnoszenia własności intelektualnej jako wkładu do spółki już na etapie rejestracji w sieci.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Prosta spółka na poligonie