Protektor obwieścił niedawno zakończenie restrukturyzacji zakładu produkcyjnego w Lublinie. Teraz chce umacniać się na rynku PPE (personal protective equipment), czyli elementów ochrony osobistej. Zamierza to osiągnąć, rozszerzając sprzedaż na kolejne rynki zagraniczne i poszerzając asortyment, m.in. przejmując producentów artykułów komplementarnych do obuwia ochronnego. Ma list intencyjny z polskim producentem rękawic ochronnych. Termin wyłączności na due diligence przedłużono do końca sierpnia.
— Spółkę mamy zbadaną i ten biznes jest taki, jakiego się spodziewaliśmy. Przedłużyliśmy wyłączność, bo wciąż negocjujemy. Chodzi o cenę — mówi Piotr Skrzyński, prezes Protektora.
Dopóki strony nie dojdą do porozumienia w kwestii ceny, nie zostaną ustalone parametry transakcji. Nie wiadomo więc, czy miałaby być przeprowadzona za gotówkę, czy np. poprzez wymianę akcji.
— Rozmawiamy z jeszcze jedną zagraniczną firmą, ale jesteśmy dużo mniej zaawansowani — informuje prezes.
Więcej o postępach rozmów i rozwoju grupy będzie mógł powiedzieć na początku września, czyli już po publikacji raportu półrocznego. Zdaniem prezesa, wyniki z II kwartału będą lepsze niż przed rokiem.
Protektor negocjuje
Spółka jest bliska przejęcia producenta rękawic ochronnych. Do ustalenia pozostaje cena.