Protest musi wpłynąć na czas

Jolanta Sierżan
opublikowano: 2003-10-28 00:00

Nie warto czekać do ostatniej chwili ze złożeniem protestu w sprawie przetargu.

Przed Zespołem Arbitrów Urzędu Zamówień Publicznych pojawiły się Przedsiębiorstwo Handlowo-Usługowe Konsensus z Bydgoszczy i PPUP Poczta Polska Dyrekcja Okręgowa w Szczecinie Oddział w Stargardzie Szczecińskim.

Oddział ogłosił przetarg na sprzątanie w biurze i prace porządkowe na terenie obiektu, a także sekretarsko-biurowe. Kontrakt wart około 3 mln zł miał być podpisany na 3 lata.

Poczta wybrała ofertę Prywatnego Przedsiębiorstwa Produkcyjno-Handlowo-Usługowego Impuls z Gorzowa Wlkp. Konsensus, który był na drugim miejscu, złożył protest, kwestionując kilka dokumentów zwycięzcy. Został on odrzucony bez rozpatrywania, jako złożony po czasie. Firma odwołała się. Arbitrzy rozpatrywali wyłącznie kwestię terminu.

Zamawiający utrzymywał, że zawiadomienie o wyniku przetargu wysłał do Konsensusu faksem 18 września o godzinie 16.45. i od tej daty należy liczyć termin do wniesienia protestu (7 dni). Przedstawił przy tym raport z wysłania faksu. Odwołujący twierdził, że otrzymał wiadomość 19 września o 4.45 rano, a biuro pracuje w godz. 7.00-15.00. Przedstawił też oryginał faksu. Protest został złożony 26 września, a zamawiający twierdził, że termin upłynął 25 września. Zespół Arbitrów przyznał rację Poczcie Polskiej.