PAP: Czteroosobowy protest głodowy i blokadę torów rozpoczęli w piątek o godzinie 10 na stacji Kielce miejscowi kolejarze. W ten sposób sprzeciwiają się planom PKP, dotyczącym połączenia 1 lipca tego roku zakładów przewozów regionalnych woj. świętokrzyskiego i małopolskiego.
Podejmując decyzję w tej sprawie, bez konsultacji ze stroną związkową, złamano zasady dialogu społecznego – ocenił wiceprzewodniczący kieleckiej "Solidarności" kolejarzy Zenon Kozendra. Według niego, zaplanowana fuzja będzie skutkować likwidacją stanowisk pracy i zwolnieniami pracowników, a także degradacją przewozów regionalnych w Świętokrzyskiem.
Jak zapewnił Kozendra, piątkowa blokada torów nie będzie uciążliwa dla podróżnych, bowiem między godziną 10 a 11 nie odjeżdżają z Kielc pociągi.
"Czy później dojdzie do utrudnień w ruchu pasażerskim, zależy wyłącznie od kierownictwa kolei" - powiedział PAP związkowiec.
Dodał, że w piątek przyjedzie do Kielc prezes PKP Przewozy Regionalne Janusz Dettlaff; nie wiadomo jednak, czy spotka się ze związkowcami.