Po dwóch latach od wprowadzenia pożyczki dla przedsiębiorców Provident modyfikuje jej zasady. Maksymalna kwota wzrośnie z 10 do 12 tys. zł. Jest dostępna na 90 tygodni, ale tylko dla wybranych firm.
— Zmienił się proces oceny zdolności kredytowej. Na taką kwotę będą mogli liczyć tylko ci przedsiębiorcy, którzy przejdą go pozytywnie — mówi Paweł Szustakiewicz, menedżer ds. rozwoju produktów w Providencie. Tłumaczy, że chodzi o pożyczanie większych kwot mniej ryzykownym firmom.
— Takim, które z większym prawdopodobieństwem będą w stanie pożyczkę spłacić: o bardziej ustabilizowanej sytuacji i z dłuższym stażem na rynku — mówi Paweł Szustakiewicz. Jego zdaniem, obecnie stopień akceptacji firm, które przychodzą po pożyczkę, jest na poziomie 95 proc., po zmianach może spaść nawet do 50 proc.
Tym bardziej że Provident planuje dalej zwiększać maksymalny limit pożyczki. Jeszcze w tym roku może on sięgnąć „kilkudziesięciu tysięcy złotych”. Firma zapewnia, że proces przyznawania pożyczki będzie krótszy.
— Do tej pory jedynym dokumentem, który musiał zaprezentować nam przedsiębiorca starający się o pożyczkę, był wyciąg z Centralnej Ewidencji i Informacji Gospodarczej (CEIDG). Od 29 lipca nie potrzebujemy żadnych dokumentów. Informacje z CEIDG będziemy automatycznie pobierać sami — mówi Paweł Szustakiewicz. Kolejna modyfikacja jest związana ze zmianami regulacji dotyczącymi rynku pożyczkowego. Spółka rezygnuje z ubezpieczenia spłaty kredytu, ma alternatywę dla klienta. — Przy podpisaniu umowy z klientem podpisujemy zobowiązanie, że po śmierci pożyczkobiorcy pożyczka wygasa — mówi Paweł Szustakiewicz. Ponadto Provident postanowił podnieść cenę pożyczki firmowej w opcji „przelew”, która cieszy się coraz większym zainteresowaniem firm. Minusem tego rozwiązania jest brak współpracy z doradcą, z którym można
się dogadać co do późniejszej spłaty raty bez dodatkowych kosztów. Opóźnienie w opcji „przelew” powoduje obciążenie klienta dodatkowymi kosztami windykacji. Po zmianach w cenniku pożyczka rzędu 5 tys. zł na 90 tygodni w opcji „przelew”, która do tej pory kosztowała 2190,61 zł, będzie kosztować 3171,15 zł. Z kolei koszt opcji gotówkowej się nie zmienił i dla podanego przykładu wynosi 3189,05 zł (czyli i tak drożej niż w wersji „przelew”). Provident przygotował też usługę obsługi prawnej na czas spłaty zobowiązania — we współpracy z ubezpieczycielem Gothaer i kancelarią Coris Lex. Nie wiąże się ona z dodatkowymi opłatami, a umożliwia nielimitowane informacje prawne i podatkowe, do 12 konsultacji i porad prawnych oraz podatkowych, do 6 przedsądowych windykacji faktur oraz do 4 opinii i analiz prawnych. Do tej pory Provident udzielił ponad 15 tys. pożyczek dla firm na łączną kwotę 63,3 mln zł. Miesięcznie firmy biorą ok. 500 takich pożyczek. Prawie 30 proc. tego portfela to pożyczki niespłacane regularnie, a 10 proc. z nich Provident spisuje na straty. © Ⓟ