Prowizje dogonią unię za 4 lata

opublikowano: 31-01-2012, 00:00

NBP nie ma wątpliwości — opłaty od transakcji kartowych są w Polsce najwyższe w Europie. Zaleca obniżkę, która umożliwi rozwój rynku

Jeśli ktoś miał wątpliwości co do losów prowizji od płatności kartowych w Polsce, po wczorajszym raporcie NBP „Analiza funkcjonowania opłaty interchange w transakcjach bezgotówkowych na rynku polskim” powinien się ich pozbyć. Przed tygodniem zapowiadaliśmy publikację dokumentu, przewidując, że będzie to ważny głos w dyskusji o wysokości opłat odprowadzanych przez handlowców od każdego zakupu opłaconego kartą.

Kart przybywa, ale...

Zasadniczy wniosek z liczącej ponad 100 stron analizy brzmi: mamy najwyższe opłaty interchange w Unii Europejskiej. I to niezależnie od karty — debetowej czy kredytowej, detalicznej albo korporacyjnej. Opłata jest kilka razy wyższa od średniej unijnej. To niejedyny problem.

Organizacje kartowe — Visa i Mastercard, które samodzielnie ustalają poziom prowizji — przekonują, że interchange służy finansowaniu rozwoju rynku kartowego. Dzięki niemu banki, które inkasują opłatę, mogą wydawać więcej kart, fundować programy lojalnościowe itp. Na koniec dnia zyskują na tym wszyscy, bo rośnie obrót bezgotówkowy, na którym zależy wszystkim — także handlowcom.

NBP rozprawia się z tą tezą. W ostatnich latach w Polsce bardzo szybko rośnie liczba kart — w ciągu dekady 2000-10 z 11,3 mln sztuk do 32 mln — oraz liczba transakcji — z 198 mln w 2004 r. do 844 mln w 2010 r. Tu interchange spełnił swoją rolę. Jednak znacznie wolniej niż kart przybywa miejsc, gdzie można nimi płacić. W 2004 r. było ich 119 tys., a sześć lat później — 188 tys.

Tymczasem punktów usługowo-handlowych, gdzie mogłyby znaleźć się terminale, jest 500 tys. Na tysiąc Polaków przypadają tylko cztery terminale płatnicze. To znowu znacząco poniżej średniej unijnej wynoszącej 17,5.

Potencjał na wyczerpaniu

NBP uważa, że potencjał rozwoju rynku kartowego jest w obecnej formule na wyczerpaniu i „konieczne staje się pozyskiwanie przez banki nowych klientów” oraz zdecydowany rozwój sieci punktów handlowych akceptujących karty — zwłaszcza w małych miejscowościach.

NBP analizuje, jaki wpływ na dochody banków miałaby obniżka interchange z obecnego poziomu wynoszącego przeciętnie 1,5 proc. do średniej unijnej 0,7 proc. w perspektywie czterech lat, przy założeniu spadku prowizji o 0,2 pkt proc. rocznie. I tak w 2012 r. branża zarobiłaby na opłatach 1,35 mld zł, wobec

1,43 mld zł w 2011 r. W 2016 r. byłaby to suma 1,02 mld zł, porównywalna z przychodami z 2009 r. (1,09 mld zł). Symulacja nie bierze poprawki na wzrost obrotów na rynku związany ze zwiększeniem liczby terminali płatniczych, które — jak zakłada NBP — sklepikarze zaczęliby instalować po spadku interchange.

Dwa scenariusze

Bank porównuje też dwa scenariusze: brak obniżki interchange oraz spadek do unijnego poziomu. W pierwszym spodziewa się rosnących napięć między handlowcami a organizacjami płatniczymi i walki o wprowadzenie w Polsce surcharge, czyli opłaty transakcyjnej ponoszonej przez użytkownika karty.

Wszystko to może doprowadzić do podwyższenia kosztów obrotu bezgotówkowego i wyhamować rozwój rynku. NBP zapewnia, że „dołoży wszelkich starań”, żeby do tego nie doszło. A jeśli uzna, że „nader wysoka w Polsce opłata interchange zagraża dalszemu rozwojowi rynku kart płatniczych, to nie będzie powstrzymywał inicjatyw o charakterze regulacyjnym w tym zakresie”, ale sprawdzi, czy są korzystne dla klientów i obrotu bezgotówkowego. NBP przestrzega też banki przed podwyżkami opłat za używanie kart po obniżce interchange, by „nie motywować klientów do odejścia z banku”.

Stało się tak w USA, gdzie zbuntowani klienci przenieśli się z dużych banków do kas oszczędnościowych i lokalnych instytucji. W scenariuszu stopniowego obniżania prowizji bank centralny zakłada zrównoważony rozwój rynku. Opłaty maleją, rośnie liczba terminali płatniczych, a to zwiększa obroty całego rynku.

Raport NBP zostanie dzisiaj zaprezentowany Zespołowi Roboczemu ds. Interchange, w skład którego wchodzą Visa, organizacje handlowców i przedstawiciele banków. W marcu ma on wypracować wspólne stanowisko w sprawie prowizji kartowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy