Prowizje w cieniu interchange

ET
opublikowano: 2012-05-16 00:00

Nawet kilkanaście procent przychodów banki mogą stracić w skutek obniżenia interchange. Trudno będzie zasypać ten ubytek.

Przychody prowizyjne od kilku kwartałów albo zachowują płaską dynamikę kwartalną, albo spadają. Tylko niewielu bankom, jak np. BRE Bankowi, udaje się znacząco poprawić wynik w tej linii biznesowej. Wyraźnie poprawiają się natomiast przychody z obsługi kart płatniczych i kredytowych. Klienci częściej po nie sięgają i banki więcej zarabiają na opłatach interchange. Inne źródła przychodów prowizyjnych już tak dobrze nie wyglądają. Zresztą w kartach też przychody wkrótce mogą się pogorszyć.

— Warto przychody prowizyjne podzielić na dwa komponenty: wpływy z podstawowej działalności, czyli karty, transfery, rachunki, kredyty, i drugą część — działalność brokerską i asset management. W tym drugim obszarze krótko terminowo będzie słabo. Co do pierwszego jestem większym optymistą — mówi Tomasz Bursa, analityk Ipopema Securities.

Jego zdaniem, trudno spodziewać się, że ten rok będzie lepszy niż 2011 r. pod względem sprzedaży produktów inwestycyjnych. A nawet jeśli, to może pojawić się presja na stawki za zarządzanie.

— Hossa w funduszach raczej się jednak nie powtórzy, ale gorzej też pewnie już nie będzie — mówi Tomasz Bursa. Prowizje od działalności bankowej — od bankassurance, od kredytów — w tym roku będą niskie. Ale, jak przewiduje Tomasz Bursa, w perspektywie kolejnych lat mogą zacząć rosnąć.

— Tu jestem większym optymistą, bo widać, że banki powoli wracają do kredytów gotówkowych i sprzedawanych do nich ubezpieczeń — mówi analityk Ipopemy. Pod znakiem zapytania stoją przychody z obsługi rachunków. Rynek oswoił się z myślą, że konta powinny być za darmo. Nie pogodziły się z tym banki, a na pewno nie wszystkie.

— Gdyby banki miały oddać przychody z interchange, to nie wierzę, żeby konta stały się darmowe. Banki gdzieś muszą zarabiać. Obniżenie interchange w przyszłym roku może obniżyć przychody banków nawet do kilkunastu procent. Ciężko będzie zasypać ten ubytek. Sądzę, że przychody z transakcji kartowych mogą powrócić do stanu z 2011 r. dopiero w 2014 r. Wtedy też być może pojawi się ożywienie w kredytach i brokerce, a przychody prowizyjne jako linia biznesowa mają szansę rosnąć po kilka procent rocznie — mówi Tomasz Bursa.

0,5 mld zł O tyle spadną przychody banków po obniżeniu stawki interchange.

Źródło: szacunki „PB”