Wprowadzenie nowelizacji ustawy o Narodowym Banku Polskim (NBP), przewidującej nałożenie na bank odpowiedzialności nie tylko za stabilność cen, ale także za wzrost gospodarczy i ograniczanie bezrobocia, doprowadziłoby w dłuższej perspektywie do wzrostu inflacji i spadku wzrostu PKB, uważa pierwszy wiceprezes NBP Jerzy Pruski.
Opracowując dokumenty programowe dla koalicji rządowej, Prawo i Sprawiedliwość (PiS) i Samoobrona uzgodniły w środę wieczorem, że oba ugrupowania „chcą gwarancji niezależności banku centralnego i uznają wagę celu inflacyjnego”, jak podała „Gazeta Wyborcza”. Poseł PiS Artur Zawisza potwierdził, że partie te chcą poszerzyć zakres obowiązków banku o kwestię dbania o wzrost gospodarczy.
Samoobrona przygotowała projekt noweli ustawy o NBP w tej kwestii.
„Jeżeli ta ustawa wejdzie w życie, to po pierwsze ona byłaby niezgodna z polską konstytucją. Ustawa ta byłaby niezgodna z prawem europejskim […], a od strony ekonomicznej, gdyby teoretycznie założyć, że takie zmiany będą miały miejsce, one będą w dłuższej perspektywie oznaczały wyższą inflację dla Polaków i niższy wzrost gospodarczy” – powiedział Pruski w czwartkowym wywiadzie dla radia PiN.
„A zatem wbrew uzasadnieniu, na które wskazują projektodawcy, wprowadzenie tego zapisu do ustawy o NBP przyczyni się do spadku dobrobytu przeciętnego Polaka, a nie do poprawy” – dodał wiceprezes NBP.
Według niego, należy zwrócić uwagę, „żeby nigdy tego typu projekt nie został uchwalony przez polski parlament”.
Pruski powtórzył, że rolą i misją banku centralnego jest stabilizowanie cen, utrzymanie niskiej inflacji i jest to największy wkład, jaki bank centralny może wnieść we wzrost gospodarczy i w walkę z bezrobociem. (ISB)
tom