Nowy plan NFZ może znacząco obniżyć finansowanie świadczeń w niepublicznych szpitalach.
Prywatni operatorzy medyczni mają przed sobą trudny rok. Plan finansowy Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ) przewiduje — ich zdaniem — niedopuszczalne obniżenie świadczeń w województwach, które pełnią istotną rolę w systemie ochrony zdrowia. Najbardziej odczuć je mogą placówki działające w województwach — mazowieckim (spadek finansowania w 2011 roku o 406 mln zł), śląskim (ponad 200 mln zł), pomorskim (116 mln zł) oraz dolnośląskim (67 mln zł).
— W tych województwach trudno będzie wyobrazić sobie funkcjonowanie szpitali, których kontrakty zmaleją o blisko 864 mln w stosunku do 2010 r. — podkreśla Robert Mołdach, ekspert ds. gospodarki zdrowotnej Pracodawców RP.
W efekcie najmocniej odczują to m.in. niepubliczne placówki zajmujące się realizacją świadczeń w ramach kontraktów z NFZ.
— Niestety, dotychczasowe praktyki NFZ wskazują, że jeśli jest zbyt mało pieniędzy, pierwsze cięcia dotykają szpitale niepubliczne — podkreśla Andrzej Mądrala, prezes Centrum Medycznego Mavit.
Płatnik dostrzega problem.
— Rzeczywiście plan finansowania NFZ na 2011 roku ogranicza budżet naszego oddziału, co w naszym województwie może okazać się dużym problemem. Rada społeczna mazowieckiego oddziału wysłała już w tej sprawie pisma do ministerstwa i centrali NFZ. Liczymy, że do 15 sierpnia plan finansowania zostanie zweryfikowany — mówi Wanda Pawłowicz, rzecznik prasowy mazowieckiego oddziału NFZ.
W sumie okrojone budżety wybranych oddziałów terenowych NFZ mogą zaowocować kilkunastoprocentowymi cięciami kontraktów w placówkach niepublicznych zlokalizowanych na terenach, na których prywatna służba zdrowia poczyniła największe inwestycje.
— Czy w związku z tym prywatne szpitale, które są normalnie działającymi przedsiębiorstwami, mają nie mieć finansowania przez miesiąc lub dwa? — pyta retorycznie Andrzej Mądrala.
Przedsiębiorcy nie kryją też zdziwienia, że w trakcie wychodzenia z kryzysu gospodarczego plan finansowy NFZ zakłada spadek finansowania — o 336 mln zł w stosunku do 2010 r. i o 900 mln zł w stosunku do 2009 r.
Jak można byłoby sytuację uzdrowić? Wśród recept na poprawę sytuacji przedsiębiorcy proponują m.in. odstąpienie od katastralnego charakteru składki na KRUS w przypadku rolników gospodarujących na areałach przekraczających określony limit, rozszerzenie wydatkowania środków z zakładowego funduszu socjalnego i wprowadzenie równych zasad opodatkowania dochodów SPZOZ i NZOZ podatkiem CIT