Naftobazy — gigant na krajowym rynku magazynowania paliw — nieprędko doczeka się inwestora. Nafta Polska najpierw chce zaproponować nowelizację ustawy o obowiązkowych zapasach paliw płynnych, co umożliwi podniesienie wyceny spółki.
Na początku tego roku przedstawiciele Nafty Polskiej, nadzorującej z ramienia Skarbu Państwa proces prywatyzacji sektora naftowego, sugerowali, że do końca 2001 r. uda się choćby częściowo sprywatyzować Naftobazy — spółkę zajmującą się magazynowaniem paliw płynnych. Jeszcze we wrześniu deklarowano, że w połowie listopada zostaną wysłane memoranda informacyjne. Teraz już wiadomo, że w tym roku nie zostanie uczyniony żaden krok w tym kierunku.
— Memorandum dla inwestorów najwcześniej może zostać wysłane w lutym, choć termin nie jest wcale pewny — mówi Maciej Gierej, prezes Nafty Polskiej.
Skąd biorą się wątpliwości prezesa? Jak sam przyznaje, nie ma sensu ruszać z prywatyzacją Naftobaz przed kolejnym znowelizowaniem nowej ustawy o obowiązkowych zapasach paliw płynnych. Dokument ten, przygotowany przez poprzedniego ministra gospodarki, został uchwalony zaledwie kilka miesięcy temu i wchodzi w życie wraz z początkiem nowego roku. Zdaniem prezesa Giereja, jest jednak wadliwie skonstruowany.
— To, co zrobił poprzedni minister, to po prostu reasumpcja poprzedniej ustawy. Nie może być tak, że zapasy są własnością podmiotów, które zgodnie z kodeksem spółek handlowych mogą być postawione w stan upadłości wraz z ich majątkiem. Chcę więc skierować wniosek do ministra gospodarki o rozpoczęcie ścieżki legislacyjnej. Nowy kształt ustawy pozwoli również lepiej ukształtować rynek, co w konsekwencji zapewni nam lepsze oferty na Naftobazy — podkreśla szef Nafty Polskiej.
Podobne zdanie o ustawie wyraża Ryszard Gburek, szef projektu w BRE Finance Corporate — firmy doradzającej Nafcie Polskiej w procesie prywatyzacji Naftobaz.
— Powinna istnieć organizacja, która po przeprowadzeniu przetargu zleca zwycięzcy budowę nowych pojemności pod obowiązkowe zapasy paliw. Istniałaby więc pewność, że warto inwestować w nowe magazyny. Zachęciłoby to również potencjalnego inwestora do podejmowania decyzji o finansowaniu rozwoju spółki — twierdzi Ryszard Gburek.
Tymczasem lista firm zainteresowanych prywatyzacją Naftobaz stale rośnie. Wśród kandydatów są przede wszystkim firmy działające w branży magazynowania paliw płynnych — niemiecki Oiltanking czy holenderski Vopak. Zainteresowanie polski Chem Trans Logistic oraz trzy firmy amerykańskie.
19 grudnia na posiedzeniu rady nadzorczej Naftobaz dokonano zmian w składzie zarządu. Jerzy Komorowski, dotychczasowy prezes, zajął fotel wiceprezesa. Prezesem został Witold Czaja, jego dotychczasowy zastępca. Z zarządu odwołano też Jerzego Skorowskiego. Jego stanowisko objął Marek Szymański, który do Naftobaz przeszedł z PKN Orlen.