Prywatyzacja zamknięta w przyczepie

Małgorzata Bogucka
opublikowano: 22-06-2007, 00:00

Niewiadów kojarzony z produkowaną jako tandem do malucha przyczepą N126 nie trafi w tym roku na giełdę. Skarb ma problem.

Niewiadów kojarzony z produkowaną jako tandem do malucha przyczepą N126 nie trafi w tym roku na giełdę. Skarb ma problem.

Zakłady Sprzętu Precyzyjnego (ZSP) z Niewiadowa — podłódzkiej wsi — czasy prosperity dawno mają już za sobą. Zorganizowany w Holandii fanklub przyczepy N126 świadczy jedynie o sentymencie do jej produktów. Po połączeniu w 2006 r. fabryki artykułów domowych z fabryką przyczep i sprzętu precyzyjnego ZSP Niewiadów zatrudnia około 600 osób.

W 2007 r. miała trafić na warszawską giełdę. O ile planowana od 2004 r. przez Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) prywatyzacja to dla spółki zbawienie, o tyle dla części pracowników prawdopodobnie utrata pracy. Na razie sprawa wydaje się odległa.

By zmienić design produkowanych od lat przyczep, Niewiadów rozpoczął w tym roku współpracę ze szwedzką firmą Kebe. Polska spółka daje halę, szwedzka — maszyny. Efektem ma być udoskonalona przyczepa kempingowa. Zdaniem Marka Skoczylasa, prezesa ZSP Niewiadów, bez prywatyzacji spółki nie będzie stać na rozwój.

Sceptycznie do planów MSP odnosi się natomiast Jan Banach z NSZZ Solidarność Niewiadowa.

— Urzędnicy z resortu skarbu przekonują nas, że prywatyzacja to lekarstwo na problemy finansowe Niewiadowa. Mamy wątpliwości — mówi Jan Banach.

Obecnie trwa wycena firmy.

— Pierwotnie rozważane były dwa sposoby: przez GPW i w drodze bezpośrednich rokowań mających wyłonić najatrakcyjniejszego inwestora. W związku z tym, że wyniki spółki są niezadowalające, prywatyzacja przez GPW jest mało prawdopodobna. Na giełdzie nikt nie kupi spółki, która przynosi straty. Trzeba wymyślić inny sposób — mówi Rafał Jaśko z biura prasowego MSP.

Nie wiadomo, ile czasu zajmie ministerstwu myślenie. Zdaniem Marka Skoczylasa, po połączeniu spółka wychodzi na prostą. Nie chce jednak podawać konkretnych liczb. Przyznaje, że sprzedaż w 2006 r. spadła. Zysk szacuje na 500 tys. zł. Jednak zdaniem Rafała Jaśki, Niewiadów nie przyniósł straty tylko i wyłącznie dlatego, że został rozwiązany fundusz celowy przeznaczony na połączenie fabryk. Dzięki temu zysk z działalności operacyjnej w 2006 r. wyniósł 337, a zysk netto 520 tys. zł. Spółka podobnie jak w latach poprzednich wykazała stratę na sprzedaży wysokości ponad 1 mln zł. W 2004 i 2005 r. było to odpowiednio 332 tys. zł i 2,574 mln zł.

Finanse okazały się dla Niewiadowa tematem drażliwym. Nie tylko powolny proces prywatyzacji firmy, ale także wynagrodzenie stały się oficjalnie głównymi powodami rezygnacji Marka Skoczylasa z funkcji prezesa.

— Odchodzę w momencie, kiedy spółka jest w bardzo dobrej sytuacji i nic nie powinno się zawalić — zapewnia prezes Skoczylas.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Bogucka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu