Prywatyzacyjna machina ruszyła

Maria Trepińska
opublikowano: 2006-04-11 00:00

Co najmniej sześć firm pozostających w gestii wojewody śląskiego ma szanse na prywatyzację do końca roku. Chętnych nie brakuje.

Tomasz Pietrzykowski, wojewoda śląski, na początku kadencji zapowiadał, że prywatyzacja firm państwowych, dla których jest organem założycielskim, nabierze tempa. I tak się dzieje. Co najmniej w 6 z 11 wytypowanych firm nastąpią przekształcenia własnościowe do końca tego roku.

Pewne plany

— Zamierzamy do sierpnia-września sprywatyzować Mikołowskie Zakłady Papiernicze w Mikołowie. Komisja prowadzi rokowania z potencjalnym branżowym inwestorem — mówi Kacper Boroń, dyrektor Wydziału Przekształceń Własnościowych Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach.

Mikołowska firma borykała się z problemami, ale program naprawczy przyniósł efekty. Teraz potrzebny jest inwestor, który wzmocni ją kapitałowo. Po zakończeniu rokowań nastąpi sprzedaż całego przedsiębiorstwa.

Podobną ścieżkę prywatyzacji przewidziano dla Przedsiębiorstwa Robót Drogowo-Mostowych w Pszczynie. Obecnie ma ono zarząd komisaryczny. Na horyzoncie jest już inwestor krajowy. Firma już w czerwcu może mieć inwestora.

Szansę na zmiany własnościowe jesienią ma Przedsiębiorstwo Gospodarki Materiałowej Przemysłu Węglowego w Lędzinach. Zakładem interesuje się inwestor krajowy.

Atrakcyjne hotele

Od kilku lat dużo emocji budzi prywatyzacja Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa Turystycznego w Katowicach, które jest właścicielem kilku hoteli, m.in. hotelu Katowice położonego w centrum stolicy Górnego Śląska. O przejęcie firmy z cennymi aktywami zabiegali jej pracownicy. Jednak 30 marca zespół analizujący ten projekt wydał negatywną opinię.

— Jest duża presja pracowników na prywatyzację, ale z powodu znacznej wartości firmy mogą mieć oni problemy ze spłatą rat leasingowych. Poza tym hotele wymagają dużych inwestycji — wyjaśnia dyrektor Boroń.