Wzrost wyniesie prawdopodobnie 0.25 p.p., choć nie można całkowicie wykluczyć podwyżki o 0.50 p.p. Należy wspomnieć także o trwających rozmowach pokojowych pomiędzy Rosją i Ukrainą, z którymi wiązane są nadzieje na przynajmniej częściowe załagodzenia sytuacji.

Notowania cen złota, YTD, źródło: baha.com
Potencjalna podwyżka oprocentowania sprzyja obligacjom, które uznawane są za aktywo bezpieczne – a więc także za alternatywę dla złota. Z tego też powodu rosła rentowność 10-letnich obligacji USA (wzrost z 1.948% do 2.149% w ciągu tygodnia). Na pierwszy rzut oka można wnioskować, że ze względu na zapowiadane kolejne jastrzębie kroki FEDu obligacje umocnią swoją pozycję względem metali szlachetnych. Nie jest to jednak tak pewne.

10-letnie obligacje USA, Futures, YTD, źródło:baha.com
Podjęcie decyzji w sprawie kolejnych podwyżek oprocentowania będzie jeszcze trudniejsze, niż było to przed inwazją Rosji na Ukrainie. Wszakże pomoc dla samej Ukrainy, jak i krajów ją wspierających to koszty, które odcisną swoje piętno na gospodarce USA. Z pewnością także historycznej wielkości sankcje zrewidują oczekiwania finansowe wielu przedsiębiorstw. Będzie to dodatkowy ciężar, który stanie się jeszcze cięższy do udźwignięcia po podwyżkach stóp procentowych.
Warto wspomnieć także o amerykańskim rynku akcji, który znajduje się w odwrocie. Zwiększenie kosztu pieniądza nie będzie sprzyjało inwestycjom giełdowym, a wręcz przeciwnie – będzie skłaniać do przeniesienia swojego kapitału m.in. do wspominanych obligacji czy złota. Zbyt gwałtowny ruch ze strony FEDu mógłby doprowadzić do jeszcze gwałtowniejszych spadków na giełdzie. Rezerwa Federalna znajduje się zatem w naprawdę ciężkiej sytuacji – z jednej strony duża inflacja, a z drugiej spadające wyceny spółek oraz ogromne zadłużenie. Można spodziewać się zatem, że FED dalej prowadzić będzie ostrożną retorykę, by zapewnić rynkom stabilność. Taki scenariusz sprzyja metalom szlachetnym, które zyskują nie tylko w czasach niepewności, ale także w przypadku skrajnie negatywnych realnych stóp procentowych.