Przed GPW: ciągle brak powodów do zwyżki

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2002-10-08 08:52

Trudno znaleźć jakiekolwiek powody do optymizmu przed wtorkową sesją na GPW. Nie może być nim nawet stwierdzenie, że gorzej już być nie może, bo nasz parkiet i tak jest oazą spokoju w porównaniu z dramatyczną sytuacją na świecie. Spadki nie mogą jednak trwać bez przerwy i dlatego możliwa jest jednodniowa korekta notowań. Wówczas realne staje się powrót indeksu WIG20 poziomu 1040 punktów.

Rynki oczekiwały na przemówienie prezydenta USA. Bush nie zaskoczył. Powiedział Amerykanom, że zagrożenie jakie Irak stwarza dla Stanów Zjednoczonych jest coraz większe, ale podkreślił, że ewentualna akcja zbrojna nie zacznie się natychmiast. Zobowiązał się także do zbudowania międzynarodowej koalicji na wypadek gdyby Saddam Hussein odmówił rozbrojenia swoich arsenałów. Wydaje się, że słowa prezydenta – zamiast uspokoić – jeszcze bardziej przygnębią rynek, dla którego odwlekanie rozpoczęcia wojny jest złą informacją, przedłużającą okres niepewności.

Indeksy w Azji odbiły się dzisiaj od dna. Nam pozostaje mieć nadzieję, że podobnie będzie w Europie, chociaż dla przebiegu sesji ważniejsze będzie zachowanie kontraktów futures na indeksy w USA. Przed godziną 9 futures na Nasdaq i DJ zyskiwały niespełna 1 proc.

Przemek Barankiewicz, [email protected]