Przed miastem jeszcze długa droga

Marcin Goralewski
opublikowano: 2004-02-05 00:00

Inwestorzy nie mają co liczyć na szybkie roszady właścicielskie w MPEC Wrocław. Finał pewnie w IV kwartale.

Najwcześniej w drugiej połowie roku prezydent Wrocławia sprzeda kontrolny pakiet akcji notowanej na giełdzie spółki ciepłowniczej MPEC Wrocław. Rynek spodziewał się transakcji w ciągu miesiąca, co wywindowało kurs MPEC do poziomu najwyższego od trzech lat.

Pierwsi zainteresowani

— Jesteśmy na początku drogi. Na razie mamy uchwałę Rady Miejskiej w sprawie sprzedaży akcji — mówi Marcin Garcarz, rzecznik prezydenta Wrocławia.

Do miasta należy 29 mln akcji. Są to papiery uprzywilejowane, które dają prawo do 76 proc. głosów w spółce, ale jednocześnie stanowią 57 proc. jej kapitału. Ich rynkowa wartość sięga obecnie 325 mln zł.

— Trudno w tej chwili rozmawiać o wpływach z transakcji. Chcemy uzyskać jak najwięcej. Już pojawili się inwestorzy zainteresowani akcjami — dodaje rzecznik.

Rynek spekuluje, że papierami może być zainteresowany drugi akcjonariusz MPEC — niemiecki EnBW, należący do francuskiego giganta energetycznego EdF, udziałowca giełdowej Kogeneracji. Kogeneracja i MPEC współpracują już na rynku wrocławskim. Pierwsza z nich produkuje ciepło, druga je rozprowadza. Fuzja wydaje się więc rozwiązaniem naturalnym.

W najbliższych tygodniach MPEC powinien zwołać zgromadzenie akcjonariuszy w sprawie zbycia akcji przez miasto.

Zgody, przetargi...

— Później ogłosimy przetarg na doradcę prywatyzacyjnego, który oszacuje wartość spółki, zarekomenduje strategię prywatyzacji i stworzy memorandum informacyjne — dodaje Marcin Garcarz.

Wrocław ma do wyboru trzy drogi sprzedaży: przetarg publiczny, ofertę publiczną lub zaproszenie do rokowań.

— Poźniej inwestor będzie musiał uzyskać niezbędne zgody, m.in. Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Cała procedura sprzedaży akcji jest więc stosunkowo długa. Papiery zmienią właściciela w drugiej połowie roku, ze wskazaniem na czwarty kwartał — dodaje Marcin Garcarz