Przed nami spokojny tydzień dobrych danych

Wiktor Krzyżanowski
03-06-2002, 00:00

Największą atrakcją ubiegłego tygodnia była niespodziewana redukcja stóp procentowych o 50 punktów bazowych po dwudniowym posiedzeniu RPP. Ekonomiści uważali, że rada nie zdecyduje się na redukcję oprocentowania w związku z politycznym zawirowaniem. Sejm odesłał bowiem do dalszych prac w komisjach projekty nowelizacji ustawy o NBP — i przygotowany przez rząd, dostosowujący polskie prawo do norm UE, i zgłoszony przez posłów, mający na celu rozszerzenie składu rady i, co groźniejsze, zmieniający jej obowiązki.

Posłowie chcą, by wbrew zdrowemu rozsądkowi ciało odpowiedzialne za politykę monetarną musiało jednocześnie martwić się o poziom bezrobocia i wzrost gospodarczy. Niestety, mimo negatywnych opinii z kraju i zagranicy, projekty nie zostały odrzucone już w pierwszym czytaniu, w związku z poparciem klubu SLD, który głosował za skierowaniem ich do dalszych prac.

Tempo prac polskiego parlamentu nie jest imponujące. Nie należy więc oczekiwać, że sprawa zmian w ustawie o NBP rychło znajdzie swój finał. Choć warto zauważyć, że inwestorzy stają się na całe zamieszanie nieczuli. Tym bardziej że — jak widać po środowej obniżce — nieczuła jest i RPP. Dlatego ewentualne prace nad ustawą nie powinny budzić większych emocji i targać rynkami. Dopiero ich ewentualny finał, którego na razie nie widać.

To zaś znaczy, że czeka nas spokojny tydzień. Oprócz danych o cenach żywności w drugiej połowie maja GUS nie opublikuje żadnych istotnych wskaźników ekonomicznych. Jeśli zaś ceny żywności w drugiej połowie maja kontynuowały tendencję z pierwszej połowy miesiąca, kiedy spadły i w ujęciu dwutygodniowym, i miesięcznym, rynek przyjmie je entuzjastycznie. Po pierwsze dlatego, że utrwalą analityków w przekonaniu, że inflacja w maju spadła poniżej 3 proc. zanotowanych w kwietniu. To byłby kolejny rekord. Najwięksi optymiści wróżą, że majowa dynamika cen wyniosła nawet 2,2 proc., czyli tyle, ile wynosi inflacja w UE. Utrzymanie tego stanu rzeczy pewnie nie będzie łatwe, ale to duży sukces polskiej gospodarki. Tym bardziej że spadek inflacji do średniego poziomu z trzech najlepszych pod tym względem krajów UE jest jednym z kryteriów konwergencji, spełnienie których jest kluczowym warunkiem przyjęcia kraju do unii monetarnej.

Tak dobre wyniki inflacji mogą ponadto utwierdzić analityków w przekonaniu, że i w czerwcu rada obniży stopy. Członkowie RPP podkreślali, że teraz będą działać metodą małych kroków, dlatego taki scenariusz wydaje się prawdopodobny. Choć trzeba pamiętać, że wszystkie prognozy mówią o możliwości odbicia wskaźnika cen w drugiej połowie roku. Jeśli do tego dodać pierwsze symptomy ożywienia, które zauważyła także RPP, cięcie stóp może nie nastąpić w obawie o wzrost popytu krajowego i jego negatywny wpływ na inflację.

Weryfikacją oczekiwań rynku będzie środowa aukcja krótkoterminowych obligacji Skarbu Państwa. W poniedziałek lub wtorek podana zostanie podaż papierów. Rynek oczekuje sporego popytu, co znaczy, że inwestorzy czekają na dalsze redukcje stóp. Choć banki rekomendują papiery pięcioletnie, a więc dyskontujące bardziej wstąpienie Polski do Unii Europejskiej niż krótkoterminowe zyski z redukcji oprocentowania.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Krzyżanowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Przed nami spokojny tydzień dobrych danych