Przedłużające się negocjacje źle wpływają na kurs Warty
Spośród spółek, zaliczanych do blue chipów warszawskiej giełdy, największy spadek zanotowała wczoraj Warta, której cena zniżkowała o 5,6 proc. Zachowanie kursu spółki na ostatnich dwóch sesjach spowodowało jego spadek poniżej linii długoterminowego trendu wzrostowego, poprowadzonej przez minima z kwietnia i czerwca ubiegłego roku oraz lipca i sierpnia br. (poziom 148 zł). Obecnie należy się więc liczyć ze zmianą trendu i kontynuacją zniżki kursu Warty. Wydaje się, że ostatnią nadzieją na powstrzymanie spadków jest luka hossy ukształtowana przy wysokich obrotach w styczniu tego roku (poziom 130 zł). Jeżeli to wsparcie okaże się skuteczne, są szanse na pozostanie kursu Warty w trendzie bocznym.
WYDAJE SIĘ, że główną przyczyną słabego zachowania kursu Warty są przeciągające się negocjacje dotyczące wprowadzenia do spółki inwestora branżowego. O tym, jak duże nadzieje są z tym związane, świadczą spekulacyjne zwyżki kursu, które trwały do marca i spowodowały jego wzrost do 198 zł. Gdy okazało się, że potencjalni inwestorzy chcą zapłacić za akcje Warty cenę dużo niższą, prysły nadzieje inwestorów na szybki i duży zarobek.
Z NEGOCJACJI dotyczących zakupu akcji Warty wycofali się już Allianz, AIG i Fortis. Prawdopodobnie jedynym chętnym pozostaje francuska Axa. O tym, że cena oczekiwana przez Kulczyk Holding (przed rokiem kupił od Skarbu Państwa 19,8 proc. akcji Warty płacąc po 151 zł za sztukę) rozmija się z oferowaną przez Axę, świadczy m.in. konstrukcja uchwalonej wczoraj emisji akcji, która może być objęta zarówno przez Kulczyk Holding, jak i wskazanego inwestora. Ewentualne wycofanie się Francuzów z negocjacji opóźniłoby wejście inwestora o kolejne kilka miesięcy, czego z pewnością obawiają się mniejszościowi akcjonariusze Warty.