Przedsiębiorca w sądzie: 9 miesięcy na wyrok

opublikowano: 20-09-2012, 00:00

Zmiana procedur w rozpatrywaniu spraw gospodarczych przez sądy jeszcze nie gwarantuje ich ostrego przyspieszenia.

Średnio 276 dni trwa rozpatrywanie spraw gospodarczych przez sądy w I instancji. Te dane plasują nas na średnim poziomie europejskim — wynika z badania kancelarii prawniczej Deloitte Legal przeprowadzonego w 13 państwach. Najlepiej radzi sobie Finlandia, gdzie czas rozstrzygania sporów nie przekracza 40 dni, najgorzej Włochy (nawet 1440 dni).

Wiele procedur stosowanych w sądach europejskich jest znanych polskiemu sądownictwu — albo z zasad obowiązujących przed 3 maja br., czyli przed wejściem w życie nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego (k.p.c.), albo z nowych regulacji tej noweli, których skutki trudno na razie ocenić.

Jednak według Deloitte Legal dają one szansę na szybsze rozstrzyganie sporów, np. przez wprowadzenie zasady, że dowody muszą być przedstawione na jak najwcześniejszym etapie postępowania czy że składanie pism i wniosków odbywa się na zarządzenie sędziego, a nie w każdym stadium procesu, jak to było przed nowelizacją k.p.c.

Możliwość dostarczania dowodów przez cały czas trwania postępowania istnieje np. we Francji i w Belgii, gdzie czas rozpatrywania spraw wynosi średnio 360-540 dni. Inaczej jest w sądzie gospodarczym w Zurychu, stawianym jako wzór najlepszych praktyk. Tam dowody w sprawie muszą być od razu przedstawiane (jak obecnie w Polsce).

— Do sądu w Zurychu rocznie wpływa 600 spraw, w 20 proc. z nich zapada wyrok, pozostałe kończą się ugodą lub wycofaniem roszczeń — informuje Marta Jóźwiak, starszy prawnik w Deloitte Legal.

Sprawy są rozpatrywane przez 5 osób, dwie z nich to sędziowie zawodowi, pozostałe to tzw. sędziowie gospodarczy, którymi są przedsiębiorcy z co najmniej dziesięcioletnim doświadczeniem. W przypadku wartości przedmiotu sporu poniżej 30 tys. CHF stosuje się procedurę uproszczoną.

Sprawy oczywiste, niezależnie od wartości spornego roszczenia, są rozstrzygane w ciągu kilku miesięcy. W Polsce w sądach rejonowych sprawy gospodarcze trwają średnio 9,2 miesięcy (w okręgu warszawskim — 15,3), a w sądach okręgowych 10,9 miesiąca (w Warszawie ponad 20).

Takich spraw przybywa z roku na rok, tymczasem brakuje sędziów czy asystentów. W ocenie Deloitte Legal, więcej prostych czynności powinni przejąć referendarze.

Zmian wymaga też współpraca z biegłymi. Na opinię grafologa czeka się nawet 2 lata. Sądy płacą niskie wynagrodzenia, biegli wolą prowadzić prywatną działalność. Sposobem na szybsze rozstrzygnięcia może być przerzucenie spornych spraw do rozpatrzenia przez mniejsze sądy, gdzie postępowanie trwa znacznie krócej, np. w Legnicy — tydzień. Prawo dopuszcza zawieranie w umowach z kontrahentami postanowień, że spór będzie prowadzony przez konkretny sąd. Na razie nie jest to wykorzystywane powszechnie, zawieranie ugód także nie jest popularne.

— Resort sprawiedliwości stawia na mediację. Nie odegra ona dużej roli, gdy spór toczy się o zaległe pieniądze i jedna ze stron nie ma czym zapłacić. Jeśli sprawa dotyczy innych zagadnień, ugoda na początku pozwala uniknąć kosztów postępowania, przedłużania sporu i jest korzystna, nawet gdy trzeba ograniczyć żądania — mówi „PB” Aleksander Czech, radca prawny z Deloitte Legal. Jego zdaniem, nikt nie wynagrodzi przedsiębiorcy czasu spędzonego w sądzie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu