Wczoraj sejmowa Komisja Finansów Publicznych debatowała nad rządowym projektem ustawy o podatku akcyzowym. Wszystkie branże objęte ustawą zgłosiły zastrzeżenia do projektu. Branża paliwowa wskazywała głównie na wyłączenie dystrybutorów z prowadzenia składów akcyzowych (mogą je prowadzić producenci) oraz wyłączenie importu z możliwości zawieszenia podatku akcyzowego.
Maciej Powroźnik z Polskiej Izby Paliw Płynnych, krytykował także zbyt wiele możliwości, jakie daje ministrowi finansów nowy projekt. Chodzi m.in. o ustalanie przez niego wysokości stawek akcyzy. Ustawa zakłada bowiem stawki maksymalne.
Posiedzenie komisji po raz kolejny uwidoczniło też rozbieżności między producentami papierosów dotyczące przyszłego systemu akcyzowego. Z jednej strony barykady stoją BAT oraz Philip Morris, a z drugiej — m.in. Reemtsma, Altadis, Scandinavian Tobacco i ZT Lublin.
— Jesteśmy też za pozostawieniem części procentowej podatku na poziomie 25 proc. — mówi Katarzyna Bielecka z BAT.
Paweł Baś z Philip Morrisa optował także za ustaleniem w ustawie wysokości minimalnego podatku oraz za jednym systemem podatkowym dla każdego tytoniu (do fajek, papierosów, skrętów).
Inne zdanie na temat ustawy mieli pozostali producenci. Jerzy Kowal, wiceprezes Altadis, uważa, że to dobrze, że będą rosły obie części podatku. Ważne jest jednak to, by był to wzrost równomierny, czyli neutralny dla rynku. Mieczysław Czerniawski, przewodniczący komisji, przyznał z resztą, że walka będzie toczyć się o jedno słowo — równy czy równomierny.
Dziś zostanie powołana podkomisja do rozpatrzenia projektu ustawy, która ma zakończyć prace do 26 września.