Przedsiębiorcy mają jasne preferencje

Zespół redakcyjny
opublikowano: 2006-01-30 00:00

Rząd PO-SLD byłby zdecydowanie bardziej prorynkowy i przewidywalny niż koalicja PiS z Samoobroną.

Piotr Kulikowski

prezes Indykpolu

Jestem zwolennikiem wcześniejszych wyborów, a z punktu widzenia gospodarki lepszym rozwiązaniem byłaby koalicja PO z lewicą. Dla przedsiębiorców lepszy jest rząd nawet pasywny, ale przewidywalny i konsekwentny w działaniu, a nie bazujący jedynie na obietnicach i niestabilny. Myślę, że gdyby rząd PO z lewicą realizował dobre dla przedsiębiorców założenia PO, to gospodarka rozwijałaby się jeszcze szybciej niż w 2004 i 2005 r.

Marek Górny

prezes Novity

Moim zdaniem, lepszym wariantem jest koalicja PO z lewicą. Rządy naszej prawicy mogą być po prostu niebezpieczne dla polskiej gospodarki. Dla biznesu korzystna jest władza nastawiona na liberalne reformy, w dobrym znaczeniu tego słowa. Chodzi o to, aby najpierw coś wypracować, a potem dzielić. PiS przez kilka miesięcy swoich rządów nie wypracował nic, a już rozdzielił miliardy złotych.

Wiesław Wiśniewski

prezes Liberty Poland

Wcześniejsze wybory będą najlepszym rozwiązaniem, bo zamieszanie polityczne na szczęście pozwala na funkcjonowanie gospodarki, ale destabilizuje działalność firm. Najlepszym rozwiązaniem byłoby wygranie wyborów przez PO i wybranie na koalicjanta mądrych ludzi, którzy kiedyś tworzyli Unię Wolności. Wsparciem dla PO może być nowe ugrupowanie SLD, ale nie LPR i Samoobrona. Teraz widać, jaką mamy małą scenę polityczną. Nie ma w czym wybierać. Wygląda na to, że PiS nie był przygotowany na wygranie wyborów.

Roman Walasiński

prezes Swissmedu

Na politykę patrzę z perspektywy branży usług medycznych. Z tego punktu widzenia kolejne wybory parlamentarne niewiele zmienią. Mimo niesprzyjających dla sektora pomysłów PiS w kampanii wyborczej, dość szybko okazało się jednak, że rynek usług medycznych będzie się zmieniał z korzyścią dla takich firm jak Swissmed. Dlatego też sądzę, że jeśli dojdzie do kolejnych wyborów i jeśli zostanie po nich utworzona koalicja PiS-Samoobrona lub PO-SLD, nie będzie to miało istotnego wpływu na branżę prywatnych usług medycznych.

Krzysztof Kulig

dyrektor w Innova Capital

Z punktu widzenia inwestorów, którzy wnoszą kapitał do naszego funduszu, najbardziej niepokojący jest brak stabilności. Koalicja PO i SLD daje większe szanse na przewidywalne zmiany. Poza tym PiS na Zachodzie jest kojarzony z prawicą o zabarwieniu nacjonalistycznym, a lewica jest już znana, pokazała w poprzedniej kadencji, że nie należy się jej obawiać. Dla spółek, w które inwestujemy, liczą się zaś na przykład kwestie podatkowe. Prosocjalność PiS nie daje szansy na obniżanie podatków.

Jacek Faltynowicz

prezes Elektrobudowy

Po tym, co partie polityczne prezentują po wyborach, nie faworyzowałbym żadnej koalicji, bo tak naprawdę trudno przewidzieć, co będą robiły, kiedy dojdą do władzy. Jeśli chodzi o programy gospodarcze PiS i PO, to nie różnią się one wiele. Z drugiej strony dobrze, że polityka oddala się od gospodarki.

Marcin Halicki

prezes Lux Medu

Z dwóch możliwości wybieram koalicję PO i lewicy. W sprawach dotyczących gospodarki obie partie wyznają zasadę: po pierwsze — nie szkodzić. PO ma najlepsze hasła gospodarcze, a polska lewica zawsze jednak okazywała się racjonalna — za takich ludzi uważam Belkę, Hausnera, Borowskiego. Z punktu widzenia biznesu najważniejsza jest przewidywalność, a koalicja PiS i Samoobrony tego nie zapewnia. Ich działania skupiają się na sferze socjalnej i społecznej.

Grzegorz Szymański

dyrektor w CA IB Investment Management

Tak naprawdę ani jedna, ani druga koalicja nie jest w stanie zapewnić prorynkowych reform. PO chciałaby wprowadzić liniowy podatek, ale lewica niekoniecznie. Podobnie w drugim wariancie — PiS może i chce obniżać podatki, ale ewentualni partnerzy — Samoobrona, LPR czy PSL — już niekoniecznie. A zatem przy każdym układzie będzie zbyt dużo tarć, aby mógł on naprawdę coś zmienić. Nie sądzę jednak, aby PiS zdecydował się na wybory. To, co ma teraz, to maksimum, jakie może osiągnąć. Poza tym cały czas może szantażować Samoobronę i LPR, co pozwoli mu na rządzenie w wolnym tempie.

Magdalena Burnat-Mikosz

partner firmy doradczej Accreo

Najkorzystniejszym gospodarczo rozwiązaniem byłoby ograniczenie obecności polityki w gospodarce, co przyczyniłoby się do większej stabilności przepisów prawa. Jeśli chodzi o kwestie gospodarcze, do tej pory najjaśniejsze poglądy prezentowała PO. Znamy też kierunki, w których poszedłby SLD. Przewidywalność gospodarczych rządów PiS i Samoobrony jest znacznie mniejsza. PiS co prawda „zwerbowało” w swoje szeregi wielu członków PO, więc można by oczekiwać większego liberalizmu w gospodarce, ale przecież nie z powodu takich koncepcji wygrało wybory.

Poszukiwałabym zatem takiej koalicji, która będzie co najmniej przewidywalna w działaniach. PO i SLD odkryły więcej kart gospodarczych.

Jerzy Bernhard

prezes Stalprofilu

Korzystniejsza wydaje mi się koalicja PO z lewicą, choć nie ze względu na lewicę, lecz PO. Jej program gospodarczy jest prorynkowy. Nie jestem zwolennikiem pełnego liberalizmu. Uważam natomiast, że dla rozwoju gospodarki konieczna jest stabilna waluta, a wdrożenie programu PO może przynieść ten efekt.

Marian Owerko

prezes Uno Fresco Tradex

Myślę, że koalicja PO z SLD byłaby lepszym rozwiązaniem dla naszej gospodarki niż rządy PiS, Samoobrony i LPR, przy założeniu jednak, że SLD będzie działać według standardów nowoczesnej lewicy europejskiej. PO i SLD bardziej nadają się do rządzenia, zwłaszcza w sprawach gospodarczych, m.in. z uwagi na szersze i bardziej doświadczone kadry. PiS, Samoobrona i LPR wydają się stworzone do bycia w opozycji.

Paweł Sobków

wiceprezes Firmy Roleski

Koalicja PO i odbudowanej po wyborach lewicy byłaby korzystniejsza dla gospodarki niż rządy PiS i Samoobrony. Myślę, że PO i SLD udałoby się porozumieć w sprawach gospodarczych, łącząc część liberalnego programu PO z niektórymi koncepcjami lewicy, m.in. planem Hausnera. Poza tym PO i SLD są od PiS i Samoobrony znacznie silniejsze kadrowo.

Michał Wójcik

prezes Vistuli

Nie popieram żadnej z tych koalicji, bo nie służyłyby one rozwojowi gospodarki. Do tego miałyby negatywny wpływ na rynek kapitałowy. Dlatego cały czas upieram się przy koalicji PiS z PO.

Przemysław Sztuczkowski

prezes Złomreksu

Żadna z tych koalicji nie przyniesie korzyści przedsiębiorcom. Tylko koalicja PO z PiS byłaby korzystna z punktu widzenia rozwoju gospodarki.

Krzysztof Szymański

członek zarządu Fischer Air Polska

Koalicja PO z lewicą jest mało prawdopodobna. Jednak i tak jest rozwiązaniem lepszym niż rządy PiS i Samoobrony. Rządy SLD już mieliśmy, więc teoretycznie nie powinno być gorzej. Udział PO gwarantowałby nastawienie prorynkowe. PO miałaby w tym układzie przewagę. Jeśli jednak sformuje się koalicja z udziałem PiS, to w konsekwencji zobaczymy coraz większe zaangażowanie państwa w biznes. Czekałoby nas zwiększenie wydatków budżetowych i wzrost podatków.

Jerzy Rey

prezes Skyline Investment

Z analizy programów gospodarczych wynika, że zdecydowanie lepszym rozwiązaniem byłaby koalicja PO z lewicą. Jednak to może być trudne do osiągnięcia. Dużo gorsze dla gospodarki byłoby natomiast rozwiązanie zakładające koalicję PiS z jakąś partią uznawaną za populistyczną.

Grzegorz Zatryb

wiceprezes PTE Skarbiec-Emerytura

Nie sądzę, by którakolwiek z tych koalicji miała szansę zaistnieć w rzeczywistości. PiS to wodzowska partia braci Kaczyńskich i ich ludzi, z bardzo krótką ławką rezerwową. Poza tym ani Samoobrona, ani LPR nie będą chciały zostać przybudówką PiS. W drugim rozwiązaniu — koalicja PO z SLD — też jest zbyt dużo różnic. Może jednak Tusk i Rokita zrobiliby to dla dobra narodu. Zakładając zatem czysto teoretycznie, lepszym rozwiązaniem byłby alians PO i lewicy. Oczywiście bardziej z uwagi na partię Tuska, która jako jedyna w tym Sejmie ma elementarne pojęcie o ekonomii. SLD w wyborach jest dość demagogiczny, ale w rzeczywistości, co pokazał rząd Belki, potrafi myśleć pragmatycznie i wykazać się gospodarczym instynktem.

Jacek Dreżewski

prezes Vattenfall Heat Poland

Utworzenie obu koalicji byłoby bardzo trudne: PiS z Samoobroną — bo w przeciwnym razie już by powstała, PO z lewicą — ze względów ideologicznych. Wprawdzie Władysław Frasyniuk uczynił wyraźny gest w kierunku SLD, ale nie bardzo wyobrażam sobie Wojciecha Olejniczaka w koalicji z Janem Rokitą. Nie ma jednak wątpliwości, że ten drugi układ byłby korzystniejszy dla gospodarki. Abstrahując od całej negatywnej otoczki, kwestii korupcji etc., niektóre działania rządu SLD, dotyczące np. prywatyzacji czy relacji z Unią, sprzyjały gospodarce.