Przedsiębiorstwa nie znają jeszcze limitów

Michał Kawski
opublikowano: 2005-02-07 00:00

Polskie firmy objęte systemem obrotu uprawnieniami do emisji staną przed koniecznością przystosowania się do nowych reguł.

Pierwsze skutki działań twórców i sygnatariuszy protokołu z Kioto stają się rzeczywistością. Na czele zmian stoi Unia Europejska, która jeszcze przed wejściem w życie tych ustaleń postanowiła działać samodzielnie. Od początku roku we wszystkich 25 krajach UE uruchomiony został system handlu uprawnieniami do emisji dwutlenku węgla — EU ETS. Ma on zapewnić wypełnienie przez kraje UE zobowiązań z Kioto odnośnie do redukcji emisji gazów cieplarnianych.

Pierwsza faza działania handlu emisjami będzie obejmować okres od stycznia 2005 do grudnia 2007. Kolejne mają obejmować 5-letnie okresy, pierwszy — lata 2008-12.

Zasady obrotu

Podstawą dla funkcjonowania systemu jest przyznanie poszczególnym instalacjom emitującym zanieczyszczenia (w UE jest ich około 12 tys.) w branży energetycznej, rafineryjnej, paliwowej, papierniczej oraz budowlanej uprawnień do emisji. Przygotowano w tym celu tzw. krajowe plany alokacji. Przydzielone w taki sposób uprawnienia mogą być przedmiotem obrotu w całej UE.

Zatem przykładowa elektrownia objęta regulacjami EU ETS będzie mogła w razie pojawienia się konieczności zwiększenia produkcji nabyć potrzebne jej uprawnienia. W przypadku odwrotnym może zapewnić sobie dodatkowy przychód przez sprzedaż uprawnień. Warto pamiętać, że za emisje przekraczające posiadaną liczbę uprawnień będą nakładane wysokie kary (w pierwszym okresie 40 eur za tonę CO2, a następnie 100 eur za tonę CO2).

W ETS

W naszym kraju główne regulacje w zakresie obrotu uprawnieniami zostały uchwalone z końcem 2004 r. Wówczas to weszła w życie ustawa o handlu uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych. Ustanawia ona Instytucję Krajowego Administratora Systemu Handlu Uprawnieniami do Emisji, jak również precyzuje zasady tworzenia krajowego planu rozdziału uprawnień do emisji. Co jednak najważniejsze, cały czas Komisja Europejska nie zaakceptowała jeszcze polskiej propozycji krajowego planu alokacji. Zatem przedsiębiorstwa nie wiedzą, ile uprawnień ostatecznie dostaną. Niepewność związana z tym faktem będzie trwać co najmniej do końca lutego.

Sytuacja polskich przedsiębiorstw w zakresie emisji wydaje się nawet bardziej złożona od sytuacji podmiotów działających w pozostałych krajach UE. Stoi przed nimi nie tylko trudne zadanie przystosowania się do nowych regulacji na poziomie technologicznym czy finansowym, ale też brak informacji o ostatecznej wielkości limitów emisji. Duża niepewność — związana z wczesną fazą funkcjonowania rynku handlu uprawnieniami — powoduje konieczność umiejętnego zarządzania ryzykiem przez jego uczestników. Ponadto niejasna wydaje się odpowiedź na pytanie, czy nowe regulacje w dziedzinie emisji gazów cieplarnianych będą dla przedsiębiorstw źródłem dodatkowych przychodów czy też kosztów.

Co teraz?

Przygotowanie przedsiębiorstwa do wdrożenia EU ETS musi przebiegać na wielu płaszczyznach. Podmiot uczestniczący w obrocie musi rozważyć szereg kwestii technicznych, organizacyjnych oraz finansowych.

Problemy techniczne związane z emisją to implementacja właściwie funkcjonującego systemu pomiaru emitowanych zanieczyszczeń, przygotowanego na regularne audyty jakości potwierdzające, że deklarowana przez przedsiębiorstwo ilość emisji odpowiada emisji faktycznej.

Jednocześnie z kwestiami technicznymi należy jednak rozważyć organizacyjne i finansowe. Proces związany z obrotem emisjami będzie dotyczył wielu jednostek przedsiębiorstwa — zarówno działu finansowego, księgowości, strategii, produkcyjnego jak i związanego z ochroną środowiska.

Przedsiębiorstwo uczestniczące w rynku handlu uprawnieniami do emisji zanieczyszczeń musi również dokonać dogłębnej analizy elementów składających się na wynik finansowy. Będą to w szczególności:

- stworzenie strategii oraz planu operacyjnego pozwalających na określenie wpływu wprowadzenia ograniczeń emisji gazów cieplarnianych na działalność operacyjną i finansową, jak też określających powiązanie środowiskowych, finansowych oraz prawnych aspektów związanych z handlem uprawnieniami do ich emisji

- zarządzanie ryzykiem związanym z handlem emisjami — określenie podejścia do zarządzania ryzykiem na rynku obrotu uprawnieniami do emisji zanieczyszczeń — wybór formy pasywnego uczestnictwa w rynku, aktywnego handlu bądź stosowanie polityki zabezpieczania ryzyka, tzw. hedgingu

- uwzględnienie w planach inwestycyjnych przedsiębiorstwa wpływu handlu uprawnieniami do emisji zanieczyszczeń, w szczególności określenie wpływu dodatkowych przepływów pieniężnych na planowane inwestycje, jak również przeformułowanie celów i metod w strategii finansowania przedsiębiorstwa

- przygotowanie odpowiednich mechanizmów raportowania, uwzględniających właściwe ujęcie księgowe wszystkich elementów związanych z obrotem uprawnieniami do emisji zanieczyszczeń, rezerw na wyemitowane zanieczyszczenia, grantów rządowych związanych z uprawnieniami do emisji, jak również określenie potencjalnego wpływu ujęcia księgowego uprawnień do emisji na wynik finansowy przedsiębiorstwa

- opodatkowanie — konsekwencje związane z wprowadzeniem uprawnień do emisji dla podatków CIT oraz VAT.

Michał Kawski, ekspert w Dziale Zarządzania Ryzykiem Deloitte