Przejęcia pomagają wycenie Getinu

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2005-09-13 00:00

Getin Holding, imperium Leszka Czarneckiego, kontynuuje rozwój poprzez przejęcia. Najnowszym jego nabytkiem jest Wschodni Bank Cukrownictwa (WBC). Choć transakcja była od dawna zapowiadana, pozwoliła kursowi spółki wzbić się najwyżej od półtora roku.

W 2005 r. zysk z akcji Getinu wyniósł już 40 proc. (zakładając, że sprzedaliśmy prawa poboru nowej emisji na pierwszej sesji ich notowań). W tym samym okresie indeks WIG Banki zyskał 24 proc. Jeśli uwzględnimy megaemisję akcji z 2004 r., wycena holdingu jest obecnie najwyższa w historii. Inwestorzy nadal mają zaufanie do Leszka Czarneckiego, kontrolującego 67,8 proc. kapitału giełdowej firmy. Zakup WBC pozwoli grupie na dalszy dynamiczny rozwój akcji kredytowej. Czy za 210 mln zł było warto?

WBC ma ponad 360 mln zł depozytów. Getin za złotówkę depozytu zapłacił więc 58 groszy wobec średnio 37 groszy w dziewięciu największych bankach giełdowych (porównując wartość depozytów do kapitalizacji). Dużo atrakcyjniej inwestycja wygląda, jeśli przyjrzeć się cenie przejmowanych placówek (ponaddwukrotnie niższa niż giełdowa średnia), zwłaszcza że ich lokalizacja w południowo-wschodniej Polsce dobrze uzupełni sieć całej grupy.

Taniej WBC odkupić od banków konkurentów Getinu się nie dało, tym bardziej że fundusze własne przejmowanej spółki wynoszą 157 mln zł. Pamiętajmy też, że na bankowym rynku jest wielu kupujących, ale chętnych do sprzedaży jak na lekarstwo. Getin nie miał więc wielkiego wyboru.

Strategii WBC jeszcze nie znamy. Z nielicznych spekulacji wynika, że nie zostanie w całości zintegrowany z kontrolowanym przez giełdową spółkę Getin Bankiem. Rynek spekuluje też o stworzeniu na bazie WBC banku dla klientów „z górnej półki”. Trudno więc ocenić, jak przyczyni się on do wyników holdingu — 65,7 mln zł zysku WBC w 2004 r. to głównie efekt taniej pożyczki z Bankowego Funduszu Gwarancyjnego.

Leszek Czarnecki często podkreślał, że interesuje go zwrot z kapitału powyżej 20 proc. Przyszłoroczne ROE Getin Banku ma przekroczyć 15 proc. Uwzględniając dokapitalizowanie, na które holding zebrał już pieniądze, zysk banku będzie musiał wzrosnąć o połowę wobec planowanych na ten rok 81 mln zł.

Jeśli Getin Bank utrzyma swój udział w nowych kredytach hipotecznych, a kondycja klientów nie pogorszy się (hipoteczna gałąź banku chętnie udziela kredytów o dużym ryzyku), taka poprawa zysku jest realna. Do tego dodać można wynik kupowanego pośrednika kredytowego Open Finance (BDM PKO BP liczy na 10 mln zł zysku w 2006 r.). Przy takim scenariuszu zniknie premia, z jaką Getin notowany jest obecnie względem giełdowych rywali.