Czy polski urząd nadzoru ubezpieczeń może się wtrącać w fuzje i przejęcia poza granicami kraju? Rozstrzygnie to sąd.
Rok temu fiński koncern bankowo-ubezpieczeniowy Sampo stał się większościowym akcjonariuszem panskandynawskiego holdingu If. I Sampo, i If były obecne w Polsce. If miał maleńkie i znajdujące się już w likwidacji towarzystwo ubezpieczeniowe. Skoro jednak Sampo przejmowało cały If, pośrednio przejmowało także polskie If Towarzystwo Ubezpieczeń. I tu wtrąciła się Komisja Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych (KNUiFE), zgłaszając sprzeciw wobec transakcji. Jej zdaniem, ma ona obowiązek to zrobić, jeśli środki przeznaczone na zakup polskiej spółki ubezpieczeniowej pochodzą z kredytu lub pożyczki. Bezsporne jest, że Sampo przejmowało If za pieniądze z kredytu.
— Nikt nie neguje, że koncern dysponował środkami własnymi na przejęcie If. Zrobił to jednak za środki z kredytu i w takim razie musimy zgłosić sprzeciw — mówi Daniel Nowicki z KNUiFE.
Ze sprzeciwu komisji praktycznie nic nie wynika: Sampo przejęło If, a polski If nadal jest w stanie likwidacji. Prawnicy Sampo zaskarżyli sprzeciw do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Chcą, aby sąd powiedział, jakie mogą być efekty sprzeciwu. Czy oznacza on zakaz wykonywania prawa głosu na walnym polskiego If, czy może inne jeszcze sankcje i czy sprzeciw rzutuje w jakikolwiek sposób na renomę Sampo w Polsce?
W Polsce holding ma zakład ubezpieczeń na życie oraz powszechne towarzystwo emerytalne. Wycofuje się z tej działalności: obie spółki przejmie Nordea Life Holding.