Makler biura Buckman Buckman & Reid sprzedawał akcje na krótko po 6 USD, przewidując, że regulator SEC zatrzyma handel, a kurs zanurkuje. W reakcji na huraganowe zwyżki spółka informowała, że nie ma przychodów i zatrudnia tylko jednego pracownika. Jednak następnego dnia handlu nie zatrzymano, a kurs dalej rósł, co zmusiło inwestorów grających na krótko do pospiesznego zamykania pozycji i dalszego windowania notowań. W rezultacie w jedne dzień kurs podwoił się, a kapitalizacja spółki sięgnęła 6 mld USD.
- Akcje wydawały się być bezwartościowe. Wiedział o tym nawet mój 11-letni syn. To był jakiś żart – relacjonuje Tom Laresca.
Po nieudanej transakcji pracodawca zablokował brokerowi możliwość zajmowania pozycji, a ten zrezygnował. Nie ujawniono wielkości poniesionych na transakcji strat.
