Przekłuwanie bańki kosztowało go posadę

Marek WierciszewskiMarek Wierciszewski
opublikowano: 2014-07-15 16:50

Amerykański broker Tom Laresca stracił pracę, po tym jak niepowodzeniem skończyła się jego gra nastawiona na przecenę akcji spółki Cynk, której notowania poszły w górę o 36 tys. proc.

Makler biura Buckman Buckman & Reid sprzedawał akcje na krótko po 6 USD, przewidując, że regulator SEC zatrzyma handel, a kurs zanurkuje. W reakcji na huraganowe zwyżki spółka informowała, że nie ma przychodów i zatrudnia tylko jednego pracownika. Jednak następnego dnia handlu nie zatrzymano, a kurs dalej rósł, co zmusiło inwestorów grających na krótko do pospiesznego zamykania pozycji i dalszego windowania notowań. W rezultacie w jedne dzień kurs podwoił się, a kapitalizacja spółki sięgnęła 6 mld USD.

- Akcje wydawały się być bezwartościowe. Wiedział o tym nawet mój 11-letni syn. To był jakiś żart – relacjonuje Tom Laresca.

Po nieudanej transakcji pracodawca zablokował brokerowi możliwość zajmowania pozycji, a ten zrezygnował. Nie ujawniono wielkości poniesionych na transakcji strat.

fot. Bloomberg
fot. Bloomberg
None
None