Przepisy o korekcie nadal są niejasne

Łukasz Ruciński
opublikowano: 2003-01-22 00:00

Uporządkowanie i sprecyzowanie zasad korekty deklaracji to duży plus nowelizacji ordynacji podatkowej. Jednak nie wszystkie zmiany idą po myśli przedsiębiorców.

Po raz pierwszy w ordynacji znalazła się definicja korekty (nazywanej skorygowaniem deklaracji). Polega ona na złożeniu deklaracji korygującej wraz z pisemnym uzasadnieniem.

— Obowiązek złożenia pisemnego uzasadnienia to nowość. Jednak choć stare przepisy nic o tym nie wspominały, urzędnicy i tak domagali się podania przyczyn korekty w formie pisemnej — wyjaśnia Małgorzata Sobońska, adwokat współpracujący z Ernst & Young.

Ustawodawca podał powody, które uzasadniają korygowanie. Do podatnika należy wykazanie, że jego przypadek spełnia taki warunek.

— Przyczyny wymienione w ordynacji mają jednak zastosowanie, jeśli inne przepisy nie stanowią inaczej. Tak jest np. w ustawie o podatku od towarów i usług. Tam prawo do korekty uregulowano bardziej restrykcyjnie — zauważa Małgorzata Sobońska.

Nowelizacja ograniczyła czasowo prawo do korekty. Korygowanie jest niedopuszczalne od wszczęcia kontroli do końca postępowania podatkowego. Korekta złożona w tym czasie będzie nie tylko nieskuteczna, ale da urzędnikom wyraźną wskazówkę, gdzie podatnik popełnił błąd.

Niestety, nowelizacja nie poprawiła nieprecyzyjnych przepisów dotyczących przywrócenia prawa do korygowania po zakończeniu postępowania.

Według nowych przepisów, korekta może dotyczyć zakresu, w jakim nie stwierdzono naruszenia prawa lub nie wydano decyzji określającej wysokość zobowiązania. Problem dotyczy tej drugiej okoliczności.

— Pojęcie „zakresu, w jakim wydano decyzję” może być interpretowane szeroko. Załóżmy, że w spółce była kontrola rozliczeń CIT za 2001 r. W jej wyniku wydano decyzję, z której wynika, że niektóre wydatki zaliczone do kosztów uzyskania przychodu, takimi nie są, i odpowiednio określono wysokość podatku. Przy szerokim rozumieniu pojęcia „zakresu” można byłoby uznać, że spółka nie ma już prawa do korekty CIT za 2001 r., ponieważ decyzja dotyczyła prawidłowości rozliczenia podatku za ten właśnie rok — ostrzega Małgorzata Sobońska.

Przykrą zmianą jest usunięcie z ordynacji przepisu zapewniającego, że podatnik nie może być pociągnięty do odpowiedzialności karnej skarbowej za błędy będące przedmiotem korekty. Teraz ten problem znów jest dyskutowany w Sejmie, chociaż posłowie wstrzymali prace do czasu wyrażenia opinii przez rząd.

Przedsiębiorcy powinni pamiętać o odmiennościach, jakie w zakresie korygowania deklaracji stwarzają przepisy ustawy o podatku od towarów i usług.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface