Tym razem strony popytowej nie wsparły ani doniesienia z Azji, gdzie większość indeksów rosła, ani nadspodziewanie dobry odczyt wskaźnika ZEW nastrojów niemieckich inwestorów. Handlujący swoją uwagę skupili przede wszystkim na sektorze surowcowym, który tym razem okazał się sporym balastem dla indeksów. Ostatecznie wskaźnik FTSE stracił na finiszu 0,37 proc., CAC40 zniżkował o 0,87 proc. zaś DAX opadł o 1,4 proc.
Nastroje popsuł amerykański gigant aluminiowy Alcoa. Firma poinformowała o obniżeniu z 17 do zaledwie 3 centów kwartalnej dywidendy. Dodatkowo, przyszłoroczne wydatki kapitałowe wyniosą 850 mln USD, co stanowi zaledwie połowę rzeczonej kwoty przeznaczonej na 2009 r.
Wśród mocno przecenianych walorów znalazły się należące do Royal Dutch Shell i czołówki wydobywczej, BHP Billiton oraz Rio Tinto. W przypadku brytyjsko-holenderskiej spółki paliwowej graczy rozczarowały szczegóły nowej strategii i informacja o rezerwach.
Powodów do zadowolenia nie mieli też udziałowcy Zodiac, największego w Europie producenta foteli lotniczych. Spółka ostrzegła, że jej wynik operacyjny może odbiegać od przyjętego wcześniej celu finansowego. Powodem jest zauważalne spowolnienie w sektorze lotniczym.
We Frankfurcie spadał kurs papierów Bilfinger Berger. Analitycy Goldman Sachs
obniżyli drugiej pod względem wielkości spółce budowlanej w Niemczech cenę
docelową i zredukowali prognozy na wydatki budowlane dla europejskich
developerów.