Przesadź firmę na skuter

opublikowano: 09-08-2012, 12:03

Na razie kojarzą się raczej z zabawką dla trochę większych dzieci niż z pojazdem dla flot firmowych. Ale przydać się mogą nie tylko w pizzeriach, ale też w serwisach IT, agencjach ochrony i małej dystrybucji.

Plusy wykorzystania w firmie skuterów są oczywiste: łatwo omijają korki, mało palą (pojazd o pojemności 50 cm 3 pali około 2,5 l benzyny na 100 km), nie trzeba płacić za parkowanie. Dzięki nim firma nie tylko na czas dostarczy pizzę czy paczkę z ważnymi dokumentami, ale pomoże pracownikowi na czas zdążyć na ważne spotkanie z kontrahentem.

Zobacz więcej

Łatwo ominie korek, zaparkuje bez problemu i mało pali (fot. ARC)

Mimo to właściciele przedsiębiorstw zdają się nie doceniać możliwości skuterów.

— Myślę, że można się spodziewać większego zainteresowania firm skuterami, ale na razie nic tego nie zapowiada. Szczerze mówiąc, większe zainteresowanie przedsiębiorców widzieliśmy kilka lat wcześniej niż teraz. Coraz trudniej sprzedać skutery markowe, większość nowych rejestracji nadal dotyczy głównie tanich pojazdów — twierdzi Marcin Dworaczek, przedstawiciel handlowy firmy Scooter, importera m.in. marki Peugeot.

Paweł Biedrzycki, dyrektor handlowy w firmie Zipp Skutery dodaje, że ze skuterów korzystają głównie pizzerie i sieci restauracyjne. Niekiedy przedsiębiorstwa kupują takie pojazdy kontrahentom lub pracownikom, ale jako nagrodę za dobre wyniki lub benefit pozapłacowy. Możliwości wykorzystania skuterów nie ograniczają się jednak do pizzerii.

— Przydadzą się w każdej firmie świadczącej usługi fachowe, np. serwisie IT lub RTV i AGD, agencjach ochrony, służbach miejskich [w 2011 r. warszawscy policjanci testowali wykorzystanie skuterów — przyp. red.], małej dystrybucji, inspekcji dróg czy wśród osób rozwożących organy lub krew, które muszą być dostępne 24 godziny na dobę — wylicza możliwości zastosowania skuterów Jacek Grzybek, dyrektor generalny All Ride Moto, importera jednośladów marki Sym.

W spółce InPost skutery są wykorzystywane do rozwożenia paczek już od 2007 r. Firma ma ich około 50.

— Nie zwiększamy liczby skuterów, ale wielu naszych współpracowników samodzielnie je kupuje, widząc korzyści wynikające z ich używania w celach służbowych. Sprawdzamy też inne możliwości, np. testujemy skutery trzykołowe, które mogą przewozić do 300 kilogramów ładunku — mówi Bogdan Godzwon, dyrektor operacyjny InPost.

— Są tanie i niedrogie w utrzymaniu. To tylko kwestia czasu, kiedy przedsiębiorcy zdadzą sobie sprawę, że korzystanie z nich chociaż przez kilka miesięcy w roku to opłacalna inwestycja — uważa Jacek Grzybek.

Pełną wersję artykułu przeczytasz w czwartkowym "Pulsie Biznesu" lub >>tutaj

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Fabisiak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu