Przesadzony optymizm

[GN]
opublikowano: 26-01-2012, 00:00

ROZLICZENIE ANKIETY Z 2011 R.

Akcje miały dać zarobić kilkanaście procent. Przyniosły takie straty. Lepiej zarządzający typowali sektory.

Ubiegły rok zaskoczył wszystkich. W naszej ankiecie zarządzający zgodnie obstawiali kontynuację zwyżek z 2010 r. Większość stawiała na około 15-procentowy zysk z akcji.

Nawet największy pesymista Rafał Lis, zarządzający Opera TFI, oczekiwał wzrostu WIG o 5 proc. Mariusz Staniszewski z Noble Funds oczekiwał nawet wzrostu o 20 proc.

Tymczasem WIG osunął się o blisko 21 proc., a WIG20 o 21,9 proc. Nieco lepszego nosa eksperci mieli w typowaniu sektorów. Zdecydowanie odradzali budownictwo (m.in. Rafał Lis i Sebastian Buczek z Quercus TFI) i się nie pomylili — był to najgorszy sektor na GPW, WIG-Budownictwo stracił ponad 54 proc.

Niewiele lepiej wypadli deweloperzy (-51,3 proc.), a to zdaniem Przemysława Nowickiego z TFI Allianz miał być… najlepszy sektor. Trafnie jego słabość przewidział Andrzej Kaczorowski z Investors TFI. Boleśnie zarządzających rozczarowały też spółki surowcowe, bo wielu z nich upatrywało w nich liderów zwyżek, a WIG- -Surowce stracił ponad 30 proc. Najlepszym sektorem, drugi rok z kolei, był chemiczny. Indeks tego sektora zyskał aż 18,6 proc. Nie zawiódł się Adam Drozdowski, zarządzający AXA TFI, który jako jedyny typował go na najlepszy.

Bycze nastroje w TFI sprawiły, że słabe noty w ubiegłorocznej ankiecie zebrała telekomunikacja. Adam Drozdowski i Michał Hulbój z BPH TFI obstawiali nawet, że będzie to najgorszy sektor. Tymczasem indeks WIG-Telekomunikacja zyskał ponad 10 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: [GN]

Polecane