„Krzykacze od deficytu” twierdzą, że spowoduje on wyprzedaż obligacji skarbowych USA, wzrost stopy procentowej i recesję amerykańskiej gospodarki. Wzywają w związku z tym do cięcia wydatków budżetu i zwiększenia przychodów, napisał Krugman w New York Times. Jego zdaniem, rynek obligacji prezentuje przeciwną opinię, a rentowności są najniższe w historii.
Prawdziwym zagrożeniem jest tymczasem „bomba oszczędnościowa”, twierdzi Krugman, laureat ekonomicznego Nobla sprzed kilku lat. Bombą tą jest zbliżający się „klif fiskalny”, czyli moment, kiedy z rozpoczęciem 2013 r. nastąpi wzrost podatków i redukcja wydatków budżetowych.
Kongresowe Biuro Budżetu (CBO) prognozuje, że skutkiem „klifu fiskalnego”, jeśli politycy do niego dopuszczą, będzie recesja amerykańskiej gospodarki i wzrost stopy bezrobocia powyżej 9 proc. Rząd USA może utracić zdolność taniego pożyczania pieniędzy ostrzegają eksperci. CBO przyznaje jednocześnie, że w długim terminie pomoże to gospodarce, przez redukcję deficytu.
"Przestańcie walczyć z widmem deficytu"
opublikowano: 2012-11-27 10:23
Zacznijcie martwić się „bombą oszczędnościową”, nawołuje amerykański ekonomista Paul Krugman.