Ponad 100 wierzycieli stacji szybkiej obsługi aut musi uzbroić się w cierpliwość. Tylko Kredyt Bank czeka na prawie 120 mln zł.
Stacje szybkiej obsługi samochodów firmy Carman pracują bez większych zakłóceń i w zasadzie tylko nieliczni wiedzą, że spółka znajduje się w upadłości od lutego 2004 r.
— Jesteśmy w trakcie przygotowania listy wierzycieli, którą następnie musi zatwierdzić sąd — mówi Wojciech Koza, syndyk masy upadłościowej Carmana.
Długa lista
Według wstępnych danych, na liście znajdzie się ponad 100 podmiotów. Największym wierzycielem firmy Carman jest Kredyt Bank (KB), który udzielił spółce w kwietniu 2001 r. kredytu na ponad 117 mln zł. Pożyczka częściowo jest zabezpieczona hipoteką i w związku z tym KB ma szanse odzyskać część środków. Natomiast fundusz Innova Capital już pogodził się ze stratami.
— Zgodnie z przepisami, udziałowcy spółki są zaspokajani na samym końcu. Dla funduszy inwestycyjnych to niestety smutna rzeczywistość — mówi Monika Nachyła, wiceprezes ds. inwestycji Innova Capital.
Innova Capital posiada pakiet kontrolny w spółce Carman. Fundusz deklarował inwestycję na poziomie 250 mln zł i zamierzał wyjść z niej z zyskiem w 2005 r. Ale nie wyszło. Powód? Według wiceprezes, nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Ile stracił fundusz ? Innova Capital nie podaje takich danych.
Potem pod młotek
Syndyk Carmana po zatwierdzeniu listy wierzycieli przystąpi do sprzedaży majątku spółki, ale nastąpi to dopiero pod koniec roku. Zacznie od przetargu na zbycie całej firmy jednemu inwestorowi. Jeśli plan się nie powiedzie, zacznie sprzedaż poszczególnych stacji obsługi. Ile może dostać syndyk za aktywa Carmana?
— Wycena nie jest jeszcze gotowa — dodaje Wojciech Koza.
Carman, który działa na rynku od 2000 r., posiada 41 szybkich stacji obsługi samochodów w całym kraju. Specjalizuje się m.in. w naprawach i wymianie części związanych z bieżącą eksploatacją aut.