PSE przesunęło termin składania ofert na budowę systemu GIS. Powód: duże zainteresowanie i pytania oferentów.
Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE), druga co do wielkości pod względem przychodów firma w Polsce, przesunęły o trzy tygodnie termin składania ofert w przetargu na budowę GIS (system informacji przestrzennej). Termin upływał wczoraj, jednak potencjalni oferenci mieli wiele pytań do dokumentacji przetargowej.
— Dostaliśmy blisko 200 pytań dotyczących szczegółów specyfikacji. Odpowiedzi na nie wymagają czasu. Stąd przesunięcie terminu — mówi Józef Sieniuć, wiceprezes PSE.
Ważny przetarg
To jeden z większych tegorocznych przetargów informatycznych. Zdaniem potencjalnych oferentów, tego typu system dla PSE może kosztować około 70 mln zł. PSE jednak nie jest skłonne do wydania takich pieniędzy. Udało nam się ustalić, że budżet projektu wynosi poniżej 30 mln zł. Spółka opierała się na wycenach dwóch doświadczonych doradców.
— Nie mogę mówić o budżecie projektu, ale rzeczywiście szacunki na poziomie 70 mln zł są zdecydowanie zawyżone — zaznacza Józef Sieniuć.
Przetarg jest dwustopniowy. W pierwszym etapie będzie rozpatrywana tylko merytoryczna wartość ofert. Dopiero w drugim liczyć się będzie cena. Ale będzie miała znaczenie decydujące — 60 proc. wartości w kryteriach wyboru ofert. Pozostałe 40 proc. to ocena merytoryczna proponowanego rozwiązania.
Szanse podzielone
Duże szanse w przetargu będzie miał Computerland, który ostatnio podpisał umowę na budowę GIS dla Telekomunikacji Polskiej za 66 mln zł. Na pewno jednak warszawska spółka będzie musiała zetrzeć się w walce z którąś ze spółek z grupy Prokomu. Dokumentację odebrało ponad 50 firm. Ale w konkursie zapewne nie wystartuje więcej niż 10.
Dla PSE system GIS jest bardzo istotny. Będzie stanowił część projektu zarządzania siecią. Nowoczesne rozwiązania oparte na mapach cyfrowych i scentralizowanej informacji mają znacząco obniżyć koszty operacyjne energetycznej spółki. Rozstrzygnięcia przetargu można spodziewać się za kilka miesięcy.