Zarząd Dróg Wojewódzkich, przedsiębiorstwo dysponujące ogromnymi pieniędzmi na utrzymanie śląskich dróg, ogłosił 16 lutego przetarg na zbadanie stanu technicznego 50 mostów w regionie. Jego wartość oszacowano wówczas na prawie półtora miliona złotych. Rozstrzygnięcie przetargu zaplanowano na początek kwietnia - pisze "Dziennik Zachodni".
W pierwszych dniach marca gazeta dowiedziała się, że przetarg jest ustawiony. Miała wygrać jedna z mysłowickich firm, której szefowie są dobrze znani w ZDW. Wartość prac ujętych w przetargu zawyżono przynajmniej kilkakrotnie. To, co miało kosztować 1,5 miliona zł, według niezależnych ekspertów, których dziennikarze poprosili o opinię w tej sprawie, można było zrobić za 160-200 tysięcy.
6 kwietnia przetarg rozstrzygnięto i informacje dziennika potwierdziły się. Nieoficjalnie wiadomo, że wygrała go właśnie mysłowicka firma (oficjalne ogłoszenie wyników przewidziano na koniec tego tygodnia, ale wiadomo, że mysłowiccy biznesmeni zdążyli już "oblać" sukces). Różnica polegała tylko na tym, że za wykonanie prac zaoferowała pół miliona złotych, czyli stawkę trzykrotnie niższą niż ta, którą w punkcie wyjścia ustalono w ZDW.
"Dziennik Zachodni" ustalił też, że część mostów, które mają zostać skontrolowane, przeszło takie badania kilka miesięcy temu. Tymczasem według przepisów szczegółowe badania tego typu obiektów przeprowadza się co 5 lat. Istniała więc możliwość przepisania dokumentacji wciąż jeszcze aktualnych badań i zainkasowania pieniędzy bez konieczności przeprowadzenia nowych.